strona wrocławskiego osiedla HUBY

BUDOWA BEZ PLANU

Trwa spór o to, czy wrocławski aquapark powstaje zgodnie z prawem

W 2006 roku na Wzgórzu Andersa ma powstać największy w Polsce aquapark - zapowiedziały władze miasta. We wrześniu rozpoczęto tam pierwsze prace. Tyle, że jak się teraz okazało - bez odpowiednich zezwoleń. Bo urzędnicy miejscy, uważają, że takich dokumentów nie potrzeba

Dziesiątki ciężarówek wywiozły już ze wzgórza tony ziemi i gruzu. Robotnicy wyrównywali teren pod przyszłą inwestycję. Ale mieszkańcom Hub przeszkadzał nieustanny hałas jeżdżących w tą i z powrotem samochodów. Obawiali się też, że ciężarówki oprócz ziemi przewożą szkodliwe materiały. Dlatego z prośbą o interwencję zwrócili się do urzędu miasta i wojewódzkiego inspektoratu ochrony środowiska (WIOŚ). Urząd miejski ustalił, że wszystko jest w porządku. Tymczasem inspektor wojewódzki miał inne zdanie. Stwierdził, że firma wywożąca gruzowisko robi to niezgodnie z prawem.

Nie tylko na przewóz

- Wszystko, co gdzieś powstaje, a nie jest tam potrzebne jest odpadem - tłumaczy Waldemar Kulaszka, wojewódzki inspektor ochrony środowiska. Dlatego zgodnie z ustawą o odpadach firma wywożąc ziemię ze Wzgórza Andersa powinna mieć też zgodę na wytwarzanie odpadów. A nie tylko na ich przewóz.
- To żadne odpady, to zwykła ziemia. Wszystko jest w porządku - przekonuje nas zdziwiony Jan Kaszewski, kierownik działu gospodarki odpadami w wydziale środowiska i rolnictwa urzędu miejskiego. Kilka dni temu otrzymał pismo od WIOŚ, nakazujące sprawić, aby prace przy budowie aquaparku były zgodne z prawem. Czyli, aby urząd miejski wydał odpowiednie zezwolenia. Do dziś nie odpowiedział.
- Nie rozumiem o co chodzi. To było przecież zwykłe przemieszczenie mas ziemnych. Żadne dodatkowe zezwolenie nie jest potrzebne - mówi kierownik Kaszewski.Wojewódzki inspektor Waldemar Kulaszka natomiast podtrzymuje swoją opinię.

Rozstrzygnięcie ministerstwa

O rozstrzygnięcie sporu zwróciliśmy się do Ministerstwa Ochrony Środowiska. Piotr Szymański, z wydziału odpadów w departamencie instrumentów ochrony środowiska tłumaczy, że ziemia wywożona ze Wzgórza Andersa to odpady.
- Nie byłaby nimi wtedy jeśli miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego określiłby warunki i sposobu jej zagospodarowania - tłumaczy. A planu zagospodarowania dla terenów Wzgórza Andersa wciąż nie ma.

Wędrówka gruzów

Wzgórze Andersa usypano z gruzów powstałych w czasie II wojny światowej, usuwanych z południowych części miasta w czasie budowy osiedli Anna, Barbara, Celina, Dorota i Huby. Teraz to wszystko wożone jest na górkę przy ul. Bardzkiej. Ma tam powstać najwyższy w Polsce sztuczny stok narciarski.

(Marcin Gąsiorowski, Krzysztof Kamiński - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska z 4 stycznia 2005 r.)