strona wrocławskiego osiedla HUBY

WSZYSTKO WSKAZUJE, ZE AQUAPARK POWSTANIE NA WZGÓRZU ANDERSA

W przyszłym tygodniu wszystko ogłosimy. Prosimy o cierpliwość - mówią jednogłośnie wiceprezydent Sławomir Najnigier i Rafał Guzowski, dyrektor działu inwestycyjnego. Wiadomo, że już na następnej sesji 30 września radni będą debatowali na temat powołania spółki. Stworzy ją gmina Wrocław z prywatnym inwestorem. Razem zbudują aquapark.Nieoficjalnie od kilku miejskich urzędników usłyszeliśmy, że rozmowy miasta z poważną firmą są finalizowane.

- Nie mogę nic powiedzieć - zapewnia jednak dyr. Guzowski, który odpowiedzialny był za negocjacje w sprawie aquaparku. Nie chciał potwierdzić naszych informacji, że park wodny powstanie na Wzgórzu Andersa i że inwestorem będzie niemiecka firma, która ma kilka takich parków w Niemczech. Potwierdza jednak, że na sesji 30 września radni będą debatowali na temat powołania spółki mającej zająć się budową aquaparku.

- W przyszłym tygodniu wszystko oficjalnie ogłosimy - dodaje wiceprezydent Najnigier.

Partnerstwo interesów

Na stronach internetowych urzędu miasta od dłuższego czasu widnieją informacje na temat tego, jak miałaby wyglądać współpraca przy budowie aquaparku. Utworzona zostałaby spółka na zasadach partnerstwa publiczno-prywatnego. Gmina udostępni grunt, wspomoże technicznie, zapewni priorytet w załatwianiu wszystkich formalności oraz udostępni wszystkie prace studialne wykonane przez miasto. Inwestor wyłoży zaś pieniądze. Szacunkowy koszt inwestycji to ok. 80-100 mln złotych. Wiadomo też, co miasto widziałoby na tym terenie: zjeżdżalnie, fontanny, sztuczne fale, jakuzi, sauny, ściana do wspinaczki, duże baseny o wymiarach olimpijskich, do tego restauracje itd. A, że takie centrum rozrywkowe jest potrzebne nie ulega wątpliwości. Najbliższymi aquaparkami są te w Polkowicach i Kudowie Zdrój - każdy odległy o kilkadziesiąt kilometrów, właśnie tam muszą jeździć wrocławianie. A o Wzgórzu Andersa od dawna mówiło się jako o potencjalnym terenie pod aquapark. Teren leży miedzy ulicami: Borowską, Kamienną, Ślężną i Dyrekcyjną. To jeden z najatrakcyjniejszych najdroższych terenów gminy i (oczywiście poza placem przed hotelem Wrocław). Fachowcy twierdzą, że wart jest 60-80 mln zł. Jest znakomicie położony: blisko centrum i dworców PKP i PKS, tuż obok przebiega obwodnica śródmiejska, niedaleko stąd do wyjazdu na autostradę.

- Jestem za aquaparkiem, tylko nie w tym miejscu. Przecież tu nie da się wtedy żyć - dziwi się Andrzej Szydłowski z ul. Borowskiej.

Zmienić wizerunek parku

O wrocławskim aqaparku robiło się głośno przy okazjach afer. W głośnej w całej Polsce sprawie Grzegorza W. byłego prezesa PZU Życie pojawił się wrocławski wątek. Sprawą zajęła się prokuratura. Wyglądało to tak: najpierw gmina Wrocław odkupiła działkę o powierzchni 33 ha na Klecinie od syndyka masy upadłościowej dawnej cukrowni. W listopadzie 1998 r. odsprzedała ją krakowskiej firmie Code. W umowie zapisano m.in., że do 2003 r. powstanie tam kompleks handlowo-biurowo-wypoczynkowy. Prezes PZU Życie udzielił 15 milionów dolarów pożyczki firmie Code na zakup tego terenu. Dla firmy Code prace wykonywała firma byłego wojewody Ryszarda Nawrata - APS Consulting. Sam Grzegorz W. stwierdził w sądzie, że według właściciela Code władze Wrocławia sprzedały firmie Code działkę na Klecinie w sposób korupcyjny. Po tych rewelacjach wojewoda ustąpił z urzędu. Prokuratura Apelacyjna w Warszawie próbowała ustalić, czy gmina nie sprzedała terenu po zaniżonej cenie.

Pomyłka z Gantem

Przypomnijmy, że jeszcze w ubiegłym roku na stronach urzędu miasta widniała informacja, że aquapark wybuduje we Wrocławiu firma Gant. Rzecznik miasta Marcin Garcarz tłumaczył nam wówczas, że to pomyłka. Przypomnijmy, że Gant wsławił się zawierając z urzędem miasta niekorzystną umowę. W imieniu miasta podpisał ją członek zarządu Grzegorz O. W grudniu 2000 r. Gant miał bowiem oddać gminie 100 mieszkań. Członek zarządu O. wypłacił tej firmie zaliczkę - 5 mln zł. Gant nie wywiązał się z umowy i mieszkania musiał odkupić od Intakusa. W zamian dał tej firmie stadion i gotówkę. Za podpisaną z Gantem umowę, Grzegorz O. został zdymisjonowany, a później oskarżony przez prokuraturę. Sprawa, zwana powszechnie gantaferą, jest w sądzie.

Miejmy nadzieję, że tym razem z centrum rozrywki nie będzie podobnych perypetii. Prezydent Rafał Dutkiewicz zawsze powtarzał, że sprawę aquaparku traktuje bardzo poważnie.

Proponowane lokalizacje aquaparku:

  1. okolice ul. Drzymały (28 ha),

  2. Kępa Mieszczańska (12 ha),

  3.  teren przy ul. Spiskiej (ponad 14 ha),

  4. Wzgórze Andersa (14 ha),

  5. Na Grobli (4,7 ha),

  6. Wzgórze Mikołajskie (ponad 8 ha),

  7. tereny byłego Zakładu Naprawy Taboru Kolejowego (około 15 ha),

  8. Klecina Południe (10 ha),

  9. teren po byłej Cukrowni Klecina (31 ha).

(Marcin Gąsiorowski. Słowo Polskie Gazeta Wyborcza z 9 września 2004 r.)