strona wrocławskiego osiedla HUBY

Forum | Zdjęcia | Galeria handlowa
REKREACJA I SPORTsmall logo

ROWER JEST WIELCE OK -  WYCIECZKI

Z czystym sumieniem mozemy powiedzieć, że od 2006 r.  organizujemy rowerowe wycieczki dla mieszkańców krzyckich osiedli. Mamy nadzieję, że niewielkie dystanse i "rekreacyjny" charakter wyjazdów skłonią ostatnich opornych do wyciągnięcia roweru z piwnicy.

Ponieważ do jazdy na rowerze chyba nikogo nie trzeba długo zachęcać, więc od razu podajemy namiary na organizatorów wycieczek rowerowych zarówno tych "specjalizowanych" jak i rodzinnych.
1) Ludziom z osiedla Huby, Gaj, Tarnogaj i wszystkich pobliskich osiedli, którzy chcą znaleźć chętnych na wspólną jazdę rowerem, oddajemy do dyspozycji nasze FORUM, gdzie można znaleźć terminy wycieczek organizowanych przez RO Huby.
2) Zapraszamy także na Niezależne Forum Wrocławskich Rowerzystów - tu też można spróbować znaleźć chętnych na wycieczkę (220 zarejestrowanych użytk.)
3) Ponadto specjalistyczne wycieczki rowerowe organizuje turystyczny klub rowerowy.

"W każdą niedzielę zbieramy się przed sklepem "Rondo" przy placu Powstańców Śląskich we Wrocławiu. Zimą wyruszamy o godz. 10.00 i na miejscu ustalamy trasę biorąc pod uwagę wiatr i inne warunki pogodowe. Dystans tych wycieczek to 50-70 km w okolicach Wrocławia. Od maja do września startujemy o godz. 9.00 i wówczas jeździmy dalej i dłużej." - tak piszą o swoich wycieczkach członkowie klubu rowerowego.

ŚCIEŻKI ROWEROWE

Długość ścieżek rowerowych w mieście jakiś czas temu przekroczyła 100 km miasto ciągle jednak jest w fazie łączenia ścieżek w jedną całość. Wiele z nich pozostawia sporo do życzenia. Druga kwestia to relacje władza-rowerzyści. W mieście słynne były w roku 2003-3004 "masy krytyczne", które same w sobie stanowiły komentarz do tego jak te relacje się układały.

 
 Link do strony ZDiK z mapką ścieżek rowerowych i stref uspokojonego ruchu

Uwagi do propozycji ZDiK na lata 2003-2005 - koalicji "Rowerowy Wrocław"

GDZIE MOŻNA KUPIĆ I NAPRAWIC ROWER

Mamy trochę szczęścia do dobrych warsztatów rowerowych. Najlepsze w mieście znajdują się w odległości kilkuset metrów od granic osiedla. Można tu nie tylko szybko naprawić i wyregulować rower, lecz także złożyć zamówienie na poskładanie roweru, kupić części itd. Warsztaty zostały pogrupowane wg jakości oferowanych usług (ponieważ ranking ma charakter subiektywny zachęcamy do wyrażania swoich uwag na temat jakości pracy warsztatów na naszym FORUM.

  1. ul. Orzechowa 39 (róg Brzoskwiniowej) - warsztat i niewielki sklepik. Tel. 501-221-677 - najdłużej działający w okolicach osiedla Huby (na osiedlu Gaj) punkt naprawy rowerów. Można tam też zlecić złożenie roweru na zamówienie. Warsztat należy do Jana Łastowieckiego i słynie w mieście z jakości pracy. Lojalnie ostrzegam, usługa wykonana zostanie rzetelnie ale kolejka bywa długa i nie każda naprawa jest przez zakład wykonywana. Z czasem w pobliżu warsztatu wyrósł sklep i serwis, który podejmuje się wykonania tego czego nie chce wykonać pan Jan i jego współpracownik.
  2. ul. Pułaskiego 18 - sklep i warsztat. Jawor-Rower Sewis, tel.: 071 343-42-73. Jak do tej pory od naszych znajomych nie dotarły do nas informacje o żadnej wpadce warsztatu. Wiemy, że udawało się tu "załatwić" wiele rzeczy nieomal na poczekaniu w sposób więcej niż zadawalający.
  3. ul. Piękna 24 - sklep i warsztat. PHU PRO-BIKE sp. j., tel. 071 336-28-54, serwis@bikeww.pl, info@bikeww.pl. Jakość pracy serwisu - brak ocen. Co do sklepu - to jedyny sklep na terenie osiedla posiadający własną porządną stronę internetową, rozbudowaną pod kontem sprzedaży części i akcesoriów rowerowych.
  4. ul. Orzechowa 48 (wejście od strony Parku Słonecznego) - sklep i serwis rowerowy - zachęcają niskie ceny akcesoriów, niskie ceny usług, krótkie terminy (z jakością usług bywa różnie, ale generalnie jest do przyjęcia).

i trochę dalej....

DZIAŁALNOŚĆ ADRES KONTAKT
serwisy i sklepy ul. Szybka 3B/1 (boczna Traugutta) - sklep i serwis - S.S.C.  Dystrybutor rowerów Trek 071 343-15-39,
pn-pt: 9.30-19
sob: 9.30-15
ul. Prusa 5A - serwis rowerów ASO - specjalizacja w naprawach przerzutek planetarnych 071 321-10-32, kom. 602-496-540
pn-pt: 10-17
sob: 10-14
ul. W. Bogusławskiego 21 (pod nasypem kolejowym najlepiej wjeżdżać od Zielińskiego) - sklep i serwis - Szef. Dystrybutor rowerów Author, Accent Met, RST 071 332-72-35
pn-pt: 10-18
sob: 11-14
ul. Ks. Witolda 48 - sklep i serwis. 071 324-69-69
www.harfa-harryson.com.pl
sklepy ul. Francuska 2 (Bielany) "Decathlon" www.decathlon.com.pl
pn-sob: 9.30-21
niedz: 10-20
ul. Robotnicza 1 "Sport 2000" pn-pt: 10-18
sob-niedz: 10-14
ul. Rakowiecka 65 "Rower Faktor" www.rower-faktor.pl
071 348-10-70
pn-pt: 7-19
sob: 7-14
ul. Długa 68A "GIANT" www.giant-bicycles.com
071 359-00-01
ul. Olszewskiego 128 "GIANT" 071 345-55-55
al. Kromera 18 "GIANT" 071 328-24-28

Pozostałe wrocławskie sklepy rowerowe - link do strony Andrzeja Fogta

STOJAKI ROWEROWE

Stojaki na rowery na zdjęciu obok znajdują się na ulicy Dawida, obok wejścia do Wydziału Pedagogiki UW. Postawione zostały staraniem Dolnośląskiej Fundacji Ekorozwoju.

Zgodnie z zamieszczonymi na stronie internetowej fundacji informacjami: oferta parkingowa dostępna jest dla wszystkich, dla szkół, sklepów, bibliotek, klubów i kawiarni itd. Dla organizacji i instytucji niedochodowych, takich jak szkoły i przedszkola parkingi budowane są za darmo przez Fundację. Płacą za nie sponsorzy Fundacji. Oprócz nieodpłatnych instalacji prowadzona jest sprzedaż stojaków, zyski przeznaczane są na realizację celów statutowych Fundacji np. promocje ruchu rowerowego w mieście. Dolnośląska Fundacja Ekorozwoju, 50-134 Wrocław, ul. Białoskórnicza 26, tel. 071 343 08 49.

CENY. Stojaki można kupić także w firmach zajmujących się tworzeniem i sprzedażą tzw. małej architektury i placów zabaw dla dzieci. Proste, pojedyncze metalowe "pałąki" kosztują ok. 350-480 zł brutto wraz z montażem (ok. 140 zł brutto). Zestawy składające się z kilku stanowisk na rowery (4-6) kosztują ok. 700-1400 zł brutto wraz z montażem. Bywają i modele awangardowe kosztujące ok. 2000 zł (więcej ...) no i trzeba pamiętać o kosztach transportu od kilkudziesieciu do kilkuset złotych.

Poniżej kilka wyjątkowo ładnych lecz nie zawsze funkcjonalnych (naszym skromnym zdaniem) projektów firmy Komserwis z Trzebini:

 

EUROPEJSKI DZIEŃ BEZ SAMOCHODU

Inicjatywa dnia bez samochodu wystartowała we Francji i Włoszech w 1997 r., a swym zasięgiem w ciągu zaledwie 4 lat objęła 26 krajów, przekraczając ramy Starego Kontynentu. 22 września centra wielu miast pozostają zamknięte dla zmotoryzowanych (we Wrocławiu także dla rowerzystów, ale to inna historia). Do zrezygnowania tego dnia z auta wezwała również Komisja Europejska. Co roku w "święcie rowerów" uczestniczą już tysiące miejscowości. Z użycia auta rezygnuje tego dnia kilkadziesiąt milionów europejczyków.

W roku 2001 w Niemczech, jak podaje DPA, w akcji wzięło udział 160 miast. W Austrii, według APA, w obchody pod hasłem "Zakupy bez samochodu" włączyło się ponad 100 gmin. W Czechach, informuje CzTK, do cyklistów, pieszych i działaczy ekologicznych dołączyły koleje, oferując tego dnia zniżki. Prymas Józef Glemp, rozpoczynając III pielgrzymkę rowerową Archidiecezji Warszawskiej, sam przyjechał na Pola Wilanowskie na rowerze z pobliskiego kościoła (PAP). 

We Wrocławiu takie imprezy również są realizowane, chociaż z terminami i formułą bywa różnie: obok terminu europejskiego wrześniowego, obchodzony jest także dzień wrocławski w czerwcu. W imprezie czynny udział bierze kilkaset osób. W 2005 r.  22 września rowerzyści (głównie młodzież) wzięli udział w akcji pod patronatem miasta. Trasa 300 rowerzystów wiodła ulicami miasta, miejscem siedzib zagranicznych placówek i honorowych konsulatów.

ROWEROWA KOALICJA I "MASA KRYTYCZNA"

Pierwsza Masa Krytyczna odbyła się w 1992 r. w San Francisco i od tego czasu rozprzestrzeniła się na cały świat. Wrocławska akcja pod hasłem "Masa krytyczna" ma miejsce w ostatni piątek każdego miesiąca. Są to przejazdy rowerzystów w ramach ogólnoświatowej akcji popierania ruchu rowerowego w aglomeracjach.

"Masa krytyczna" ma swoje forum w ramach portalu koalicji "Rowerowy Wrocław".
Masa krytyczna nie ma organizatora, ustalonego programu, itd. Każdy z uczestników jest organizatorem i od niego zależy, jak wygląda przejazd. Filozofia przejazdu jest prosta: „Dosyć korków samochodowych - dziś jest korek rowerowy!”.
Uczestnicy muszą liczyć się z pewnymi szykanami ze strony policji. Pierwsze przejazdy były pacyfikowane. Policja karała uczestników za jazdę po chodniku, filmowała uczestników, legitymowała. Przejazdowi kilkudziesięciu rowerzystów towarzyszyło stado  policyjnych radiowozów i motorów. Najsłynniejsza "masa" z tego bohaterskiego okresu miała miejsce 9 maja 2003 r. w dzień wizyty przywódców państw tworzących Trójkąt Weimarski - przejazd skończył się sprawą w sądzie o naubliżanie policjantom (wyrok wydano po dwóch latach w styczniu 2005 r. - osiemset złotych na dom dziecka. W sprawie obrońca zapowiedział apelację).

"U zbiegu ulic Swobodnej i Powstańców Śląskich na drodze rowerzystów stanął radiowóz. Policjanci próbowali skierować manifestantów w stronę dworca i nie dopuścić, aby przedostali się w okolice Rynku. - Po chwili było już około dziesięciu policjantów i nadjeżdżali następni. Lider demonstracji wpadł na pomysł, jak wybrnąć z sytuacji. Podniósł rower i idąc próbował przenieść go przez ulicę - opowiada nam jeden z uczestników masy krytycznej. - Wtedy policjant chwycił rower i rzucił na ziemię. Zaczęła się szarpanina. To wywołało protest demonstrantów. Zaczęła się szarpanina i wymiana ciosów. Po wszystkim uczestnicy masy zostali wylegitymowani, a ci - zdaniem policji - najbardziej agresywni zatrzymani. Po przeprowadzeniu śledztwa prokuratura zdecydowała się sporządzić akt oskarżenia przeciwko dwóm osobom. 8 stycznia 2004 r. przed sądem stanęli Zimowit S. i Andrzej L. Prokuratura zarzuca im, że znieważali policjantów i próbowali ich zmusić do zaniechania czynności służbowej. Z aktu oskarżenia wynika, że jeden oskarżony uderzył policjanta łokciem w twarz, a drugi rozerwał innemu koszulę. Ziemowit S. i Andrzej L. wyzywali też funkcjonariuszy od gestapowców i faszystów. - To była bierna obrona i pod żadnym względem nie można tego uznać za agresję - twierdzi Zimowit S."

Przełom nastąpił w październiku 2003 r. - od tego czasu zdarzały się masy bez udziału policji.

"Było fajnie, przejechaliśmy po mieście blisko 15 km, choć było nas zaledwie około 50 szt. Ruszyliśmy jak zawsze z pl. Bema przed 17, dalej przez Drobnera, m. Uniwersytecki, Grodzką, Odrzańską, przez Rynek, pl. Solny, Kazimierza Wielkiego, Modrzejewskiej, Świdnicką, Powstańców Śl., Hallera do CH Carrefour. Carrefour nas zawiódł, bo był nieczynny. ;-/ Ale za to z Panem z Ochrony zrobiliśmy sobie zdjęcia - dał sie namówić. ;-) Ruszyliśmy po chwili dalej: Hallera, Grabiszyńską, Piłsudskiego, pl. 1-go Maja, Kazimierza Wielkiego, Św. Mikołaja (nomen omen) i do Rynku ponownie. Po drodze napotkaliśmy patrol policji, który został wezwany do wypadku samochodowego. Policjanci przyjaźnie się uśmiechali. :-O Cały czas towarzyszył nam odgłos dzwonka Świętego Mikołaja, rowerzyści  śpiewali po drodze kolędy, a przechodnie dostawali gałązki jemioły na szczęście. W Rynku rowerzyści zostali poinformowani, iż na ścieżki rowerowe w 2004 roku miasto przeznaczy 100 000 zł, co stanowi 0,05% wydatków na łączność i transport i zaledwie 167% tego, co miasto przeznaczy na małpiarnię we Wrocławskim ZOO. ;-/" - jeden z opisów przejazdu "masy"

Akcję ktoś mógłby potraktować jako kolejny happening, w rzeczywistości chodzi o rzeczy poważne, między innymi o bezpieczeństwo ludzi na drogach. W Bydgoszczy jeden z uczestników "masy" został zamordowany przez pijanego kierowcę auta. - Zajechał mi, miał powiedzieć, człowiek, którego następnie zamknięto do izby wytrzeźwień.

DOLNOŚLĄSKIE TOWARZYSTWO CYKLISTÓW - DTC

Troszkę po kumotersku (bo to sąsiedzi z pobliskiego osiedla Borek) a zawsze z sympatii zamieszczamy krótki opis towarzystwa.

DTC istnieje od 1991 roku. Zajmuje się propagowaniem idei ruchu rowerowego na Dolnym Śląsku. "Walczy" o ścieżki rowerowe na osiedlach, ciągi rowerowe między dzielnicami - m.in. jego staraniem zbudowano we Wrocławiu ok. 150 km ścieżek rowerowych, a ostatnio o powołanie struktur w całym kraju. DTC jest jednym z organizatorów akcji Dzień Dla Roweru, Dzień bez Samochodu (w 2005 r.  - ponad 300 osób), Ogólnopolskich Spotkań Cyklistów na Jasnej Górze - pielgrzymki rowerowe. "Ojcem założycielem" jest Stanisław Stembalski (0601/833-896)

  • majówki,
  • pielgrzymki,
  • "Dzień bez Samochodu".

Siedziba Zarządu-Centrum Rowerowe ul. Wolbromska 12/1 - dojazd Armii Krajowej- Wiśniowa - Hallera (wjazd w Wolbromską na wysokości numeru 24). Tel. 071 338 00 09,  dtc1@tlen.pl, www.dtc1.prv.pl.

INFRASTRUKTURA ROWEROWA NA OSIEDLU HUBY

Interesujące nas na osiedlu rozwiązania w zakresie komunikacji rowerowej dotyczą:


Sieć nowych ścieżek rowerowych na osiedlu należy do jednej z najgęstszych w mieście. Nie wszystkie z nich zasługują na takie miano, bo ścieżkami rowerowymi są tylko nominalnie dzięki namalowaniu białego pasa na chodniku (ul. Kamienna). Istnieje także szereg osiedlowych dróg, które nie są ścieżkami rowerowymi, chociaż za takie mogłyby uchodzić (ścieżka przed Sz.P Nr 17).

ad 1. STREFY USPOKOJONEGO RUCHU

Uznaliśmy, że cały teren osiedla powinny pokryć strefy uspokojonego ruchu. Dzięki staraniom RO Huby w 2003 roku na osiedlu przybyła ostatnia z nich przy ul. Ślicznej. Tym samym problem stref wydaje się być rozwiązany przynajmniej z punktu widzenia prawnego.

ad. 2. OSIEDLOWE CIĄGI ROWEROWE

Strefy uspokojonego ruchu winny być uzupełnione o wyodrębnione ciągi komunikacyjne dla rowerów wzdłuż głównych osiedlowych dróg, w kierunku wschód-zachód:
1) al. Armii Krajowej, 2) ul. Kamienna 3) ul. Wieczysta 4) ul. Sucha

1) al. Armii Krajowej

i północ-południe:
5) ul. Hubska, 6) Gajowa 7) ul. Borowska 8) Spiska (ul. Ślężna nie jest brana pod uwagę jako kierunek rozwojowy dla tras rowerowych)

5) ul. Hubska 7) ul. Borowska

Brakujące elementy:

  1. al. Armii Krajowej - Praktycznie tylko najnowszy odcinek (Centrum AB i Ślężna) spełnia standardy budowy ścieżek rowerowych. Pozostałe odcinki powinny być przebudowane.
  2. ul. Kamienna - Nie jest to ścieżka rowerowa w dosłownym tego słowa rozumieniu. Tłumaczy to jak możliwe było expresowe tempo jej powstania (projekt budowlany zatwierdzony został przez prezydenta 7 października 2002 a trasę ukończono w grudniu 2002 r.).  Faktem jest, że zarezerwowano część chodnika wzdłuż całej ul Kamiennej na trasę rowerową, oddzielając ją od ruchu pieszego namalowaną białą linią. Stopień wykorzystania ścieżki uważamy za niewielki (zwłaszcza na odcinku Łódzka-Widna) ze względu na fakt, że ruch pieszy i rowerowy przeniósł się na pobliską ul. Wieczystą i plac Zamenhofa. Dlatego też występowaliśmy o przebudowanie podjazdów do miasteczka ruchu drogowego i wybudowanie kilku metrów ścieżki-łącznika do ul. Wieczystej i pobliskich szkół. Miesiąc po interwencji odbywa się wizja lokalna z udziałem pracownika ZDiK, którzy uznali, że nie ma czym sobie zawracać głowy.
  3. ul. Wieczysta umówiona jest w części o ścieżkach rekreacyjnych.
  4. W kierunku wschód-zachód brakuje przede wszystkim ścieżki wzdłuż ul. Suchej przy Dworcu PKS, na odcinku Borowska-Hubska. Wybudowanie tego odcinka wprowadziłoby ścieżki rowerowe na osiedlowy fragment obwodnicy staromiejskiej (wzdłuż nasypu kolejowego) Należy także zauważyć, że byłby to idealny początek wszystkich tras rowerowych zaczynających się przy Dworcu PKP. Każdy rowerowy turysta mógłby z tego miejsca rozpocząć zwiedzanie Wrocławia (w chwili obecnej nie ma żadnej szansy dostania się na jakąkolwiek rowerową trasę). Trasa ta umożliwiłaby np. dojazd do młodzieżowego schroniska na Grobli. Alternatywą jest budowa ścieżki wzdłuż ul. Dyrekcyjnej.
  5. W kierunku północ-południe brakuje przedłużenia ścieżki na ul. Hubskiej od Browaru Mieszczańskiego do ul. Pułaskiego (i dalej Traugutta). Odcinek ten umożliwia przejazd rowerem w kierunki Starego Miasta i placu Grunwaldzkiego. Alternatywą jest kładka nad torami przy ul. Paczkowskiej, jednak trudno ją polecać jako rozwiązanie dla wszystkich rowerzystów.
5) ul. Hubska - planowany
przebieg łącznika do ul. Pułaskiego
6) ul. Gajowa

2002 r. Komisja Inicjatyw Gospodarczych i Gospodarki Komunalnej RO Huby występuje z pismem do Rady Osiedla Przedmieście Oławskie (siedziba: ul. Kościuszki 80 a - czyli popularny "trójkąt") o wspólną inicjatywę budowy łącznika rowerowego pomiędzy ul. Hubską a ul. Pułaskiego. Niezależnie od przebiegu porozumień z Radą Osiedla Przedmieście Oławskie Rada Osiedla Huby występuje do Zarządu Miasta o uwzględnienie takiej inwestycji w planach inwestycyjnych miasta. W maju 2003 r.  ZDiK przedstawiał koncepcję przedłużenia ścieżki rowerowej na odcinku: ul. Hubska-Sucha i dalej do ul. Traugutta. Ścieżka miała być zrealizowana w 2004 r. 2005 r. ... ;)

  1. ul. Gajowa - RO Huby opracowała koncepcję rewitalizacji ul. Joannitów-Dawida-Gajowej - jako głównego ciągu komunikacyjnego osiedla, czegoś co stanowić może odpowiednik ul. Świdnickiej w tej części miasta, a to głównie ze względu na istniejące tu zabytkowe budowle i budynki mieszkalne a także istniejące i planowane skwery i mini-parki (szerzej o samej koncepcji).
  2. ul. Borowska - trasa zakończona przez ZDiK w 2003 r. W roku 2006 planowane są pewne zmiany układu komunikacyjnego w związku z przebudową jezdni ul. Borowskiej.
  3. ul. Spiska umówiona jest w części o ścieżkach rekreacyjnych.

ad. 3. POŁĄCZENIA TRAS OSIEDLOWYCH Z TRASAMI MIEJSKIMI

Brak systemu bezpiecznych tras rowerowych stanowi najważniejsza przeszkodę przed szerszym wykorzystaniem roweru jako narzędzia uprawiania sportu, rekreacji oraz komunikacji w mieście. Kilkanaście tysięcy osób mieszkających na Krzykach może poruszać się tylko w osi wschód-zachód, wzdłuż obwodnicy śródmiejskiej. W chwili obecnej jest to najdłuższa trasa rowerowa w mieście.

W dalszym ciągu kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców osiedli Huby i Gaj jest odciętych od lewobrzeżnego Wrocławia i centrum miasta. Dlatego RO Huby rokrocznie (!) występuje z wnioskiem do miasta o dokończenie ścieżki przy ul. Hubskiej w kierunku do ul. Traugutta. W planach jest włączenie w akcję poparcia dla pomysłu budowy ścieżki wszystkich placówek edukacyjnych na osiedlu a także Koalicji Rowerowy Wrocław.

ad. 4. ŚCIEŻKI REKREACYJNE I DOJAZDY DO TERENÓW REKREACYJNYCH

W zasadzie tylko al. Armii Krajowej zapewnia jako taki dojazd do Parku Wschodniego i malowniczych terenów nad rzeką Oławą (na wschód) oraz Parku Andersa i Parku Skowroniego (na zachodzie). Jest to tzw. łącznik pomiędzy "trasą południową" i "wschodnią (ul. Na Grobli, Park Ludowy, Rakowiec, Park Wschodni, nadbrzeża Odry i Oławy).

Najważniejsza i jedyną zasługująca na określenie trasa rekreacyjna jest, a w zasadzie powinniśmy napisać "powinna być", ul. Spiska (8) uzupełniona o dojazd  ul. Wieczystą. Odpowiedź na pytanie, co jest takiego cennego w tej trasie jest jedna - Klin Południowy. Określenie Klin Południowy oznacza zielone płuca Krzyków, jedyny względnie niezabudowany i nie zajęty przez komunikację samochodową pas terenu ciągnący się od Dworca PKS aż do Ołtaszyna i dalej na Partynice lub Grabiszyn. W oficjalnej nomenklaturze BRW i ZDiKu jest to trasa południowa (Wzgórze i park Władysława Andersa, Park Skowroni i Południowy, ''Mała Sobótka'', tereny zielone na Grabiszynku bądź Partynice). W maju 2003 r. ZDiK przedstawiał propozycję przedłużenia ścieżki rowerowej wzdłuż ul. Spiskiej do Ołtaszyna.

Trasa zaczyna się przy Wzgórzu Andersa, następnie powinna (zgodnie z planami) przekroczyć ul. Kamienną kładką nad jezdnią na wysokości ul. Spiskiej i wkroczyć na teren Parku Andersa. Dalej trasa mija lodowisko i ogródki działkowe i po przekroczeniu al. Armii Krajowej (światła włączane przyciskiem - w tym miejscu planowano kładkę dla pieszych) wjeżdżamy w Park Skowroni. Dalej ul. Spiską z tylu Nowej Akademii Medycznej i Szpitala Wojskowego wjeżdżamy na teren ogródków działkowych, przejeżdżamy pod torami kolejowymi i dalej już jedziemy ul. Orawską na Ołtaszyn (do tego miejsca jest ok. 4,2 km).

Na samym osiedlu Huby ewidentnie brakuje cywilizowanego przejazdu wzdłuż ul.Wieczystej (3) do Parku Andersa. Być może sprawę rozwiąże przyszła inwestycja w ramach Centrum Rekreacji Krzyki a także uporządkowanie spraw z postojem taksówek przy skrzyżowaniu z ul. Borowską.  Kwestia dojazdu do pozostałych terenów rekreacyjnych miasta - jak w pkt 3.

Należy zauważyć pewną nonszalancję w podejściu projektantów nowych ścieżek rowerowych do kwestii bezpieczeństwa biernego rowerzystów. Zauważamy, że nasze lokalne rozwiązania znacznie odstają od światowych standardów w tym zakresie. Chodzi przede wszystkim o bariery architektoniczne zabezpieczające przed nieuważnym wjazdem na teren skrzyżowań (jesteśmy na etapie usuwania krawężników utrudniających wjazd na skrzyżowania). Całkowicie niezrozumiały jest też brak oznaczeń szlaków rowerowych w mieście, w tym i na naszym osiedlu. Oznaczenia znakomicie ułatwiłyby poruszanie się rowerami po mieście głównie turystom. Ideałem byłyby wielojęzyczne tablice opisujące najważniejsze obiekty wzdłuż ścieżek rowerowych (ale mamy wrażenie, że wymagamy chyba zbyt wiele od włodarzy miasta).

ul. Spiska. Jedyna na osiedlu i jedna z nielicznych w mieście tablica oznaczenia szlaku turystycznego -  szlak PTTK do Sobótki

Na osiedlu praktycznie wszędzie brakuje stojaków na rowery (o zgrozo! nie ma ich także przed siedzibą RO Huby, co powinno być jednak wkrótce zmienione).

ad 5. MIASTECZKO RUCHU DROGOWEGO

Pośrodku osiedla Huby, na terenie pl. Zamenhofa zlokalizowane jest jedyne we Wrocławiu miasteczko ruchu drogowego.

Skwerek w dzisiejszej swojej postaci istnieje od 20 lat i po dłuższej przerwie ponownie służy jako pomoc w nauce przepisów ruchu drogowego najmłodszym mieszkańcom osiedla. Rokrocznie RO Huby organizuje, dzięki pomocy Sekcji Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu, szkolenie z zasad bezpieczeństwa dla kilkuset dzieci. (więcej na ten temat w dziale: BEZPIECZEŃSTWO)

Na wniosek RO Huby, wiosną roku 2004 udało się dokonać renowacji zieleni w miasteczku ruchu drogowego. Prace przeprowadzone zostały przez Zarząd Zieleni Miejskiej i objęły: wycinkę starych topól, nowe nasadzenia drzew, obsadzenie skarpy północnej kwitnącymi krzewami (m. in. forsycjami, irgą, pigwowcami). Prace były kontynuowane jesienią 2004 r.

CZY WIESZ, ŻE...

  • Prawo o ruchu drogowym mówi, że dokumentem stwierdzającym uprawnienie do kierowania rowerem przez osobę, która nie ukończyła 18 lat - jest karta rowerowa, motorowerowa lub prawo jazdy. (...) Kartę rowerową lub motorowerową może uzyskać osoba, która wykazała się niezbędnymi kwalifikacjami i osiągnęła wymagany wiek: 10 lat w przypadku karty rowerowej i 13 lat w przypadku karty motorowerowej. - art. 96 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r.
  • Rower powinien mieć przede wszystkim trzy światła - jedno z przodu, białe lub żółte i dwa z tyłu - oba czerwone, jedno pozycyjne, a drugie odblaskowe. Obowiązkowy jest też dzwonek i co najmniej jeden sprawny hamulec.
  • Wrocław jest drugim miastem w Polsce pod względem długości tras dla rowerów. Ustępuje tylko o kilka kilometrów Warszawie, która jest miastem kilkakrotnie większym. Mamy ponad 120 kilometrów ścieżek, podczas gdy np. Poznań ma ich 40 km. Ponadto każdego roku we Wrocławiu buduje się około 10 kilometrów nowych tras rowerowych.
  • Szczecin staje się w Polsce najbardziej prorowerowym miastem, podobnie jak kiedyś Kraków. Federacja Zielonych "Gaja" ze Szczecina organizuje we współpracy z samorządem lokalnym parkingi rowerowe w ramach ogólnopolskiej kampanii "Miasta dla rowerów". Powstać ma  336 miejsc parkingowych dla rowerów.
  • W Warszawie trwają prace nad projektem Studenckiego Systemu Dróg Rowerowych. Trasy połączą biblioteki, domy akademickie, kluby studenckie należące do trzech uczelni warszawskich: Politechniki, Szkoły Głównej Handlowej i Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego.
  • Dobrym przykładem promocji roweru jako środka transportu jest Dania. Każdego roku rząd tego kraju organizuje szeroko zakrojoną akcję "Rowerem do pracy". Biorą w niej udział dziesiątki tysięcy właścicieli samochodów, którzy do pracy dojeżdżają rowerem.
  • Zwolennicy rozwoju roweryzacji przekonują, że trasy rowerowe zajmują tylko 1/10 powierzchni dróg samochodowych.
  • Na parkingu auto "pożera" tyle miejsca co 14 jednośladów.
  • Eksperci z Polskiego Klubu Ekologicznego obliczyli, że średni dystans, jaki pokonuje dziennie mieszkaniec miasta samochodem, wynosi... 4,2 km. Przy takim przejeździe katalizatory nie poprawiają sytuacji ekologicznej, silnik nie ulega należytemu rozgrzaniu.
  • Z badań holenderskiego Ministerstwa Ochrony Środowiska wynika, że w ub. r. zmarło 10 tys. osób z powodu przedawkowania ozonu (ten szkodliwy gaz zatrzymuje się w dolnych partiach atmosfery w wyniku zalegania w powietrzu cząsteczek oleistych pochodzących z silników diesla), a 11 tys. poniosło śmierć w wypadkach drogowych w miastach. Na każde dziecko urodzone w ubiegłym roku na Starym Kontynencie przypada 1 samochód włączony do ruchu.

WYPADKI ROWEROWE

Od stycznia do końca sierpnia 2004 r. dolnośląscy policjanci zatrzymali aż 6201 nietrzeźwych rowerzystów. W bieżącym roku na Dolnym Śląsku doszło do 923 zderzeń drogowych z udziałem rowerzystów, w tym 155 spowodowanych z ich winy. W ich wyniku zginęło 24 rowerzystów 218 zostało rannych.

Jeżeli policja zatrzyma kierowcę roweru, który ma od 0,2 do 0,5 promila, będzie on traktowany tak, jak kierowca samochodu - konsekwencją będzie mandat (do 500 zł) i zatrzymanie prawa jazdy. W momencie kiedy prowadzący będzie miał powyżej 0,5 promila alkoholu we krwi, sprawa trafi do sądu i będzie traktowana jak przestępstwo, a nie wykroczenie. - W październiku 2004 r. dolnośląska policja prowadziła akcję "Rowerzysta". Jej celem było zmniejszenie liczby rowerzystów, którzy jeżdżą pijani i nie zwracają uwagi na przepisy.

Rowerzyści na wrocławskich ulicach:

  • lipiec i sierpień 2003: rowerzyści spowodowali 18 wypadków drogowych i 50 kolizji, 17 cyklistów zostało rannych, a jeden zabity,
  • lipiec 2004: rowerzyści spowodowali 18 wypadków drogowych i 31 kolizji, 18 cyklistów zostało rannych - dane policji

Standardem jest zapełnianie się szpitali rowerzystami wraz z nastaniem ciepłych dni i rozpoczęciem się wakacji. Np. w okresie od początku wakacji do 26 sierpnia 2004 r. do jednego tylko szpitala im. Marciniaka trafiło 30 młodych rowerzystów. Część z nich  trafia tu przez własną brawurę, a najmłodsze dzieci przez lekkomyślność rodziców! Niektórzy zapominają o założeniu ochronnego kasku.

- Przyznaję. Zachowałam się nieodpowiedzialnie. To przeze mnie dziecko teraz cierpi - wyznaje pani Magdalena stojąc nad łóżeczkiem swojej trzyletniej córki. Emilia ma zabandażowane nogi. Będzie musiała przejść długą rehabilitację, aby znów chodzić .
- Pojechałyśmy na Wzgórze Andersa. Przyznaję: nie miałam fotelika dla dziecka. Posadziłam więc córkę na bagażniku. Kiedy zjeżdżałyśmy z górki Emilka wsadziła nóżki między szprychy - mówi pani Magdalena.

- W tym roku trafił do nas m.in. nastolatek, potrącony przez samochód. Miał złamaną podstawę czaszki i obrzęk mózgu. Kilka dni leżał nieprzytomny - stwierdza chirurg Jan Godziński. Gdyby miał kask urazy byłyby łagodniejsze.

Co się stanie jeżeli rowerzysta wpadnie w głęboką wyrwę w jezdni i dozna poważnych obrażeń. Czy może domagać się odszkodowania? Sąd Okręgowy w Lublinie uznał, że częściowo ponosi on winę za wypadek. Zdaniem sądu, chociaż nie mógł przewidzieć głębokości wyrwy, widział jednak nierówności i zagłębienia na jezdni, a to powinno skłonić go do zachowania ostrożności i ograniczenia prędkości - potwierdza to znaną tezę, że wszystkiemu winni są (m. in.) cykliści.

Sławomir J. wyjechał na rowerze, tuż po tym jak spadł deszcz. Przejeżdżając przez jedną z kałuż, wpadł w głęboką na 11 cm wyrwę w jezdni. Doznał dotkliwych obrażeń: stwierdzono uszkodzenie centralnego układu nerwowego i padaczkę pourazową. Biegli neurolog, psychiatra, ortopeda i psycholog określili uszczerbek na zdrowiu w sumie na 100 proc. Obecnie Sławomir J. jest inwalidą drugiej grupy. Przed sądem poszkodowany domagał się od skarbu państwa (reprezentowanego przez wojewodę lubelskiego) i PZU S.A. (który w imieniu Zarządu Dróg Publicznych w Kraśniku ubezpieczał zdarzenia drogowe) łącznie 106 tys. zł odszkodowania i zadośćuczynienia, 3,3 tys. zł renty oraz ustalenia ich odpowiedzialności za skutki wypadku ujawnione w przyszłości. Pozwani nie uznali roszczeń. Argumentowali, że winę ponosi nieostrożny rowerzysta.

Sąd Okręgowy w Lublinie orzekł, że wojewoda lubelski i PZU mają zapłacić 45 tys. zł odszkodowania i zadośćuczynienia oraz co miesiąc ponad 1,5 tys. zł renty.

 

About Us | Site Map | Privacy Policy | E-mail | ©2002-2006 Maciej Borowski