OFFOWY DOM KULTURY NA HUBACH?
Poniżej prezentujemy artykuł poświęcony podobnej idei
organizowanej w okolicach Dworca Nadodrze. Czy na Hubach ma szanse powstać
podobna inicjatywa?
Chwilowo, w formie zalążkowej, funkcjonuje galeria na Dworcu
Głównym, gdzie dzięki uprzejmości PKP istnieje od jakiegoś czasu możliwość
organizowania nie tylko przedstawień teatralnych, lecz również różnego rodzaju
wystaw. Być może istnieje możliwość zorganizowania jeszcze jednego centrum
kultury, tym razem na terenach dawnego browaru Mieszczańskiego. Z taką bowiem
propozycją do rady osiedla zwrócili się obecni właściciele terenu browaru.
OFFOWY DOM
KULTURY
Powstaje
Centrum Reanimacji Kultury
Młodzi wrocławianie, związani z różnymi nurtami kultury niezależnej, chcą w
byłym squacie przy ul. Jagiellończyka 10 stworzyć Centrum Reanimacji Kultury.
Powstanie tu m.in. sala koncertowa, kino, galeria oraz pracownie dla plastyków i
fotografików.
Na przestrzeń dla działań artystycznych twórcy centrum zaadaptują dwa
budynki i wciśnięty pomiędzy nie wąski dziedziniec - razem ponad 600 metrów
kwadratowych wolnych, w większości wymagających gruntownego remontu pomieszczeń.
Cel jest jeden
Przedsięwzięcie wspólnie realizują młodzi ludzie ze Stowarzyszenia Aktywności
Kulturalnej i Artystycznej AKWEN 116, Stowarzyszenia na Rzecz Animacji
Kultury Alternatywnej oraz pracowni Czarna Łódź Podwodna. "Łączy nas
wspólny cel - twórcza partycypacja w życiu kulturalnym Wrocławia, pragnienie
zmiany rzeczywistości społecznej przez wzbogacenie jej o przestrzeń dającą
możliwość aktywnego przyswajania wartości estetycznych i etycznych” - wyjaśniają
w projekcie zagospodarowania budynków.
- Centrum będzie miało charakter otwartego domu kultury, ale bardziej offowego -
mówi Martyna Piątas, współwłaścicielka Czarnej Łodzi Podwodnej. - Podobne
działają już w Pradze, Berlinie, także w kilku miastach Holandii i Polski. My
jednak chcemy związać artystów z aktywistami społecznymi, abyśmy mogli razem
działać. Tuż za ścianą jest pracownia szkła, po drugiej stronie ulicy pracownia
ceramiki, tworzy się więc swego rodzaju artystyczna enklawa.
Dla artystów i nastolatków
Nieprzypadkowo na siedzibę CRK wybrano właśnie to miejsce. Budynki stoją bowiem
w jednej z najuboższych, zaniedbanych dzielnic Wrocławia, gdzie dzieci i
młodzież wychowują się na ulicy.
- Z jednej strony wybraliśmy je ze względu na koszty, a z drugiej - aby można
było pozytywnie wpływać na tych młodych ludzi - dodaje Martyna Piątas. - Wciąż
przychodzi do nas dużo nastolatków, którzy na ulicy śmiertelnie się nudzą.
Pracy jest dużo. Na parterze jednego z budynków powstaje profesjonalnie
wyposażona sala prób dla zespołów muzycznych, przy której w późniejszym czasie
powstanie niewielkie studio nagrań. Znajdzie się tu także miejsce na pracownię
sitodruku (sprzęt podarował CRK zaprzyjaźniony ośrodek animacji kultury z
Amsterdamu) oraz pracownię fotograficzną. Piętro zajmuje od dłuższego czasu
pracownia artystyczna Czarna Łódź Podwodna - to jedyne pomieszczenie już
odnowione.
Na parterze drugiej kamienicy, byłego squatu, remontowana jest sala koncertowa -
mają na niej występować zespoły z różnych zakątków świata oraz lokalne młode
kapele. Planowane są też spektakle i warsztaty teatralne. Wyżej będą biura kilku
organizacji pozarządowych, m.in. Amnesty International, pokoje dla gości i
garderoby. Natomiast wąski prostokąt podwórka ma stać się kolorowym, pełnym
zieleni miejscem, w którym będzie można organizować happeningi i seanse "kina
rowerowego”, wystawiać kameralne sztuki albo po prostu odpocząć na ławce.
Mural na początek
Jak finansowany jest remont Centrum Reanimacji Kultury?
- Wszystko robimy za własne pieniądze, nikt nas nie dotuje - mówi Martyna Piątas.
- Chcemy ubiegać się o dofinansowanie z miasta, ale dopiero, kiedy to wszystko
zacznie działać. Myślę, że to kwestia dwóch - trzech miesięcy.
Jako pierwsza, już jutro o godz. 18, rozpocznie działalność galeria w pracowni
Czarna Łódź Podwodna. Na pierwszej wystawie pt. "City Animals” swoje prace
pokaże 21-letni Sławek Czajkowski z Instytutu Sztuk Plastycznych Uniwersytetu
Zielonogórskiego. - Jego twórczość to połączenie konwencji street-artu z
malarstwem olejnym. Dlatego podczas wernisażu na ścianie w podwórku Sławek
namaluje mural - tłumaczy Martyna Piątas. Ekspozycja będzie prezentowana przez
około dziesięć dni. Później w galerii swoje instalacje pokażą członkowie
wrocławskiej grupy El Nino.
(Adam Furyk ) maj 2003r.
|