|
|
KOŁO RATUNKOWE DLA ZAGROŻONYCHSejm uchwalił ustawę o zatrudnieniu socjalnym (projekt ustawy PDF). Bezdomność, bezradność, bieda i rozpacz. Ten straszny stan nazwano uczenie wykluczeniem społecznym. Ustawa o zatrudnieniu socjalnym może się stać prawdziwą wędką dla ludzi, którzy bardzo chcą się z tego stanu wyrwać. Liczbę potencjalnych zainteresowanych uchwaloną 23 kwietnia ustawą o zatrudnieniu socjalnym szacuje się na 0,5 - 3 mln osób. Jej celem jest stworzenie systemu pomocy dla ludzi zagrożonych wykluczeniem socjalnym - bezdomnych, leczących się z uzależnień, chorych psychicznie, długotrwale bezrobotnych, byłych więźniów, uchodźców. Przez zatrudnienie socjalne rozumie się świadczenie pomocy dla tych, którzy nie są w stanie sami zaspokoić podstawowych potrzeb życiowych i popadają w ubóstwo. Formami tego wsparcia będą: uczestnictwo w zajęciach prowadzonych przez centra i kluby integracji społecznej oraz pomoc w podjęciu pracy lub działalności gospodarczej, określana jako zatrudnienie wspierane. Będą to też działania o charakterze terapeutycznym i samopomocowym. Owe centra i kluby integracji społecznej mają za zadanie kształcić umiejętności zawodowe, przyuczać do pełnienia ról społecznych, uczyć planowania życia i samodzielności życiowej, racjonalnego gospodarowania posiadanymi finansami. Mają prowadzić działalność wytwórczą, handlową, usługową, rolniczą (np. na terenach popegeerowskich). Ustawa stwierdza, że taka działalność prowadzona przez centra nie jest działalnością gospodarczą w rozumieniu prawa, i zakazuje im wytwarzania i handlu wyrobami przemysłu paliwowego, tytoniowego i alkoholowego. Centrum integracji społecznej Centra będą tworzyć wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast. Ich udokumentowane wnioski w tej sprawie rozpatrywać będzie wojewoda. We wniosku określony musi być m.in. rodzaj działalności, którą centrum będzie prowadzić, jej adresaci, szacunkowy roczny preliminarz kosztów, w tym koszty prowadzonej reintegracji zawodowej i społecznej, dane o zasobach własnych instytucji tworzącej centrum lub klub oraz dane o innych źródłach finansowania, w tym ze środków gminnego programu profilaktyki i rozwiązywania problemów uzależnień. Dołączyć trzeba będzie również projekt regulaminu centrum. Po zaopiniowaniu wniosku przez marszałka województwa wojewoda nada jednostce organizacyjnej status centrum na trzy lata decyzją administracyjną (do końca 2004 r. wymagana będzie pozytywna opinia ministra do spraw zabezpieczenia społecznego). On też prowadzi rejestr centrów. Wojewoda zobowiązuje centrum do składania corocznego sprawozdania, w tym do rozliczania się z dotacji i z osiągniętych efektów. Wydaje także decyzje o utracie statusu centrum - z urzędu, gdy stwierdzi, że nie realizuje ono założeń przyjętych we wniosku, lub na wniosek wójta, burmistrza lub prezydenta miasta udzielających dotacji. Decyzję o likwidacji centrum wojewoda wydaje także wówczas, gdy przestaje istnieć instytucja tworząca centrum. Dotacje z gminy Centra finansowane będą m.in. z dotacji z dochodów własnych gminy przeznaczonych na realizację programów profilaktyki i rozwiązywanie problemów alkoholowych oraz z dochodów z działalności. Centra tworzone przez organizacje pożytku publicznego finansowane będą ponadto z zasobów tych organizacji pochodzących ze zbiórek, darowizn etc. Centra tworzone w rolnictwie mogą być finansowane ze środków Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa. Pierwszą dotację na rozruch centrum i początkowe miesiące jego działalności może przyznać marszałek województwa. Może ono otrzymać dofinansowanie także z Funduszu Pracy i PFRON. Z tych środków centra pokryją wydatki na najem lokali, remonty, zakup materiałów, energii, na podatek, na wypłatę świadczeń integracyjnych dla uczestników programów, na ich wyżywienie, szkolenie i reintegrację zawodową, wynagrodzenia dla pracowników, wydatki ubezpieczeniowe. Droga do centrum i z powrotem Skierowanie do centrum wydaje osobie zainteresowanej ośrodek pomocy społecznej na jej wniosek. Może też być ono skutkiem działania zakładu lecznictwa odwykowego, powiatowego centrum pomocy rodzinie, urzędu pracy, innego ośrodka pomocy społecznej lub organizacji pozarządowej. Warunkiem skierowania jest zakończenie leczenia odwykowego lub programu terapeutycznego, a także podpisanie z kierownikiem centrum indywidualnego programu zatrudnienia socjalnego. Dzienny pobyt uczestnika programu w centrum ma być nie krótszy niż 6 godzin. Przysługuje mu jeden darmowy posiłek, a także zaopatrzenie z tytułu ewentualnego wypadku. W czasie realizacji indywidualnego programu uczestnik korzysta ze świadczeń z ubezpieczenia zdrowotnego. Okres próbny trwa w centrum miesiąc. Uczestnik otrzymuje wówczas świadczenie integracyjne w wysokości połowy zasiłku dla bezrobotnych. Potem następuje okres uczestnictwa trwający do 11 miesięcy, z możliwością przedłużenia o 6 miesięcy. W tym okresie świadczenie integracyjne wynosi 80 proc. zasiłku dla bezrobotnych. Zakończenie realizacji indywidualnego programu następuje w dniu, w którym uczestnik podjął normalną pracę lub działalność gospodarczą, albo gdy upłynął okres uczestnictwa. Zatrudnienie wspierane Po pomyślnym zakończeniu zajęć w centrum uczestnik programu może liczyć na pomoc powiatowego urzędu pracy w znalezieniu zatrudnienia. Skierowanie do pracy odbywa się na podstawie umowy między starostą a pracodawcą. Jeden zobowiązuje się do zatrudnienia skierowanego przez co najmniej 18 miesięcy, a drugi - do zrefundowania ze środków Funduszu Pracy części (od 80 do 40 proc. zasiłku dla bezrobotnych) wypłacanego mu przez 12 miesięcy wynagrodzenia. Uczestnicy programu mogą też wspólnie zorganizować spółdzielnię. Ustawa przewiduje, że przez 12 miesięcy Fundusz Pracy sfinansuje im składki na ubezpieczenie społeczne. Gmina lub na jej zlecenie ośrodek pomocy społecznej albo organizacje pożytku publicznego mogą ponadto organizować roboty publiczne, a także kluby integracji społecznej, wdrażające m.in. programy zatrudnienia tymczasowego. Ustawę będzie teraz rozpatrywał Senat. Zdaniem rządu, w pierwszym roku pomoc powinna trafić do 800 - 1000 osób, a od 2004 roku powinno powstać 16 centrów integracji społecznej. W czasie sejmowych debat nad projektem wszystkie kluby poparły projekt tej ustawy. Nie zabrakło jednak i obaw. - Samorządowcy boją się, czy to kolejne zadanie, bardzo potrzebne społecznie, nie obciąży finansowo samorządów, które nie mają pieniędzy nawet na najlepsze inicjatywy - argumentowała Teresa Piotrowska, posłanka PO. (Jolanta Kroner - "Rzeczpospolita" z 24 kwietnia 2003 r. Nr 96) |