|
|
ŁZY GENERAŁOWEJWROCŁAW - To najpiękniejszy dzień od odejścia mojego męża – mówiła wzruszona Irena Anders, wdowa po generale, która na uroczystość do Wrocławia przyleciała aż z Londynu. Towarzyszył jej Ryszard Kaczorowski, ostatni prezydent II RP na Uchodźstwie. Decyzję o wyborze patrona podjęli wszyscy: uczniowie, nauczyciele, rodzice, a także wrocławscy radni, którzy jeszcze jesienią przyjęli stosowną uchwałę. Dopiero wczoraj jednak szkoła oficjalnie otrzymała nowe imię. - Uroczystość była przygotowywana od kilku miesięcy. Uczniowie pracowali na lekcjach, zbierali materiały, spotykali się z żołnierzami i kombatantami. Powstały piękne albumy i wystawy poświęcone generałowi – opowiada jedna z nauczycielek. Gdy wreszcie wczoraj została odsłonięta tablica pamiątkowa, nikt nie miał wątpliwości, kim był Władysław Anders. - Pewnie, że go znamy. Uczyliśmy się o nim na lekcjach historii. O tym, że zdobył Monte Cassino i że siedział w niewoli – mówili nam Paweł Wysocki i Wiktor Bąbalski z klasy 5a. Tego dnia nie było zajęć w szkole, ale mimo to wszystkich czekała lekcja prawdziwej historii. Wśród gości byli przecież ci, którzy do niej należą.- To był nie tylko dowódca, mąż stanu, ale i wychowawca – tłumaczył Ryszard Kaczorowski. Na spotkaniu nie zabrakło też żadnego ze stowarzyszeń kresowych, Sybiraków, organizacji zrzeszających byłych żołnierzy Armii Andersa i AK. Władysław Anders (1892-1970) Żołnierz i polityk. Uczestnik powstania wielkopolskiego, wojny polsko-bolszewickiej. Od września 1939 r. więziony przez NKWD we Lwowie i w Moskwie. Zwolniony po podpisaniu układu polsko-radzieckiego 30 lipca 1941. Dowódca Armii Polskiej na Wschodzie i II Korpusu Polskiego, z którymi walczył m.in. pod Monte Cassino. 27 września 1946 pozbawiony obywatelstwa polskiego, które przywrócono mu dopiero pośmiertnie. Pochowany na polskim cmentarzu wojennym na Monte Cassino. (Marek Zoellner - Gazeta Wrocławska z 27 lutego 2003 r.) |