SELEKTYWNA ZBIÓRKA ODPADÓW
Od grudnia 2005 r. obowiązuje uchwała Nr XLV/2996/05 Rady Miejskiej Wrocławia
w sprawie
wprowadzenia Regulaminu utrzymywania czystości i porządku na terenie
Miasta Wrocław wprowadzająca rewolucyjne zmiany w zakresie
segregacji odpadów i obowiązków właścicieli i firm zarządzających
nieruchomościami.
Uchwała wprowadza obowiązek selektywnej zbiórki odpadów na terenach
budynków mieszkalnych wielorodzinnych w terminie nie dłuższym niż 24 miesiące
od wejścia w życie uchwały, czyli do 25
stycznia 2008 r.
Selektywna zbiórka obejmuje: tworzywa sztuczne, szkło kolorowe, szkło białe,
makulaturę, frakcje bio, odpady niebezpieczne.
Dopuszcza się uproszczoną formę selektywnej zbiórki obejmującą podziałem na
odpady ulegające biodegradacji oraz niesegregowane odpady komunalne, niezawierające odpadów ulegających biodegradacji oraz odpadów niebezpiecznych, o ile właściciel nieruchomości wykaże się umową na odbiór tak gromadzonych odpadów komunalnych, zawartą z przedsiębiorcą
posiadającym zezwolenie na odzysk
odpadów w drodze sortowania (odpowiednie sortownie posiada WPO-ALBA i
Transformers).
Właściciele nieruchomości muszą zapewnić utrzymanie czystości i porządku na terenie nieruchomości
poprzez wyznaczenie miejsc do ustawienia pojemników przeznaczonych do gromadzenia odpadów pochodzących
z selektywnej zbiórki,
odpadów wielkogabarytowych oraz
odpadów budowlanych.
Wszystkie pojemniki na odpady muszą posiadać logo przedsiębiorcy
prowadzącego działalność w zakresie odbierania odpadów oraz jego nazwę, numer
kontaktowy, a pojemniki do selektywnej zbiórki dodatkowo oznaczenia określające
rodzaj gromadzonych odpadów i instrukcję korzystania z pojemnika.
Schemat kolorów kontenerów do segregowania odpadów i ich minimalna pojemność:

Od
połowy lat dziewięćdziesiątych na
osiedlu prowadzony jest system selektywnej zbiórki odpadów szklanych, plastikowych,
metalowych i makulatury prowadzony z jednej strony przez firmy zajmujące się wywozem odpadów
komunalnych, z drugiej strony przez Zarząd Gospodarki Odpadami - jednostkę
budżetową miasta, której zadaniem jest rozwijanie i tworzenia efektywnego
systemu selektywnej zbiórki i recyklingu odpadów komunalnych we Wrocławiu. Od stycznia 2002 r. obowiązuje ustawa o obowiązkach przedsiębiorców w
zakresie gospodarowania niektórymi odpadami oraz o opłacie produktowej i opłacie
depozytowej, w myśl jej przepisów ZGO współpracuje z Organizacjami Odzysku (? brak
danych) i firmami zajmującymi się bezpośrednio recyklingiem, zwiększając w ten
sposób rentowność prowadzonego odzysku. Łącznie na terenie miasta ustawiono
459 trójpojemnikowych zestawów należących do różnych firm. Odrębny
system obejmuje zbiórkę puszek aluminiowych i zużytych baterii.
Aktualne
lokalizacje bezpłatnych kontenerów ZGO - mapka:
-
ul. Śliczna 44-45 (obok placu do gry w koszykówkę)
- ul. Wieczysta 71-79 (obok szkoły 115)
- ul. Dawida 5/7
- ul. Ciepła 10-24
Program koordynuje Rada Osiedla w
imieniu Zarządu Gospodarki Odpadami - kontakt: komisja infrastruktury w Radzie Osiedla tel.
071 3369622 (wt. 9-11. 18-19, czw. 18-19). ZGO ul. K. Michalczyka 23, 53-633 Wrocław.
www.zgo.com.pl,
info@zgo.com.pl
Pierwszym krokiem w budowie systemu selektywnej zbiórki odpadów we Wrocławiu
było ustawienie na osiedlu Sępolno w roku 1994 r. 19 pojemników przez firmę
ECO-S. Skalę przedsięwzięcia udało się rozszerzyć w roku 1997 poprzez zakup
przez ZGO 200 pojemników do selektywnej zbiórki o pojemności 3,2 m3 każdy. W
latach następnych dokupiono 20 identycznych pojemników 63 pojemniki o pojemności
1,6 m3.
W 2003 r. na mieście rozstawionych było 157 zestawów pojemników
do selektywnej zbiórki odpadów, które rozstawione są prawie w stu punktach na
terenie całego miasta. Każdy zestaw to trzy oznakowane pojemniki: na szkło
bezbarwne, szkło kolorowe oraz tworzywa sztuczne. Odpady przeznaczone do
recyklingu trafiają do sortowni, która od niedawna funkcjonuje na Janówku.
Łącznie ZGO posiada 633 pojemniki.
Obok ZGO selektywną zbiórką odpadów zajmują się także największe wrocławskie
firmy sprzątające: "Trans-Formers" (492 pojemniki) i WPO-ALBA (252
szt. pojemników). A na terenie osiedla Huby dodatkowo Dolnośląska Organizacja
Odzysku (szkło i plastik).
We Wrocławiu jeden trójpojemnikowy zestaw
przypada na 1391 mieszkańców.
Zbiórka surowców wtórnych od 1 stycznia 2002 roku prowadzona jest na odmiennych zasadach niż przez ostatnie 10 lat. Ustawa
z dnia 11 maja 2001 r.
o opakowaniach i odpadach opakowaniowych
- Dz. U. nr 63, poz. 638 - nałożyła obowiązek prowadzenia skupu
opakowań przez sklepy detaliczne (w dużym skrócie obowiązek dotyczy wszystkich
sieci detalicznych i pojedynczych sklepów o powierzchni ponad 500 m2.
Obok sklepów w dalszym ciągu funkcjonują punkty skupu surowców wtórnych. Na
szczęście, na osiedlach takie punkty nie zostały zlikwidowane. Lokalizacja punktów
skupu surowców wtórnych wymaga opinii rad osiedli.
Ustawa o odpadach nakłada na właścicieli punktów skupu
obowiązek rejestrowania przez okres 5 lat danych personalnych wszystkich osób
sprzedających złom kolorowy (nie dotyczy opakowań po produktach
żywnościowych). Niedopełnienie tego obowiązku zagrożone jest
karą aresztu lub grzywną przewidzianą na podstawie prawa o wykroczeniach. Obowiązek
kontrolowania spoczął na władzach samorządowych szczebla podstawowego i na policji.
13 lutego 2003 r. ukazało się obwieszczenie
Wojewody Dolnośląskiego w sprawie podania do publicznej wiadomości
Rozporządzenia nr 10 Wojewody Dolnośląskiego z dnia 30 stycznia 2003 r. w
sprawie wprowadzenia obowiązku ewidencjonowania osób sprzedających złom metali
nieżelaznych.
LOKALIZACJE PUNKTÓW SKUPU SUROWCÓW WTÓRNYCH NA OSIEDLU HUBY
| ul. Borowska 105 |
SURMET, róg ul. Wieczystej, obok
Technikum Samochodowego |
metale
kolorowe, złom żelazny i makulatura |
| ul. Borowska 106 |
obok Wojewódzkiej Komendy Straży Pożarnych |
metale żelazne i
kolorowe |
| ul. Borowska 128 |
róg ul. Ślicznej |
metale żelazne i
kolorowe |
| ul. Wapienna 28 |
oficyna |
metale kolorowe |
| ul. Hubska 44 |
|
metale żelazne i
kolorowe |
| ul. Hubska 60/68 |
|
|
| ul. Hubska 86-88 |
parking obok sklepu LIDL |
|
Nielegalny handel złomem
Styczeń 2006 r. - W całym kraju toczy się aż 46 śledztw
dotyczących oszustów złomowych, a w proceder zaangażowanych jest ponad 500
firm, zarzuty postawiono już kilkuset osobom! Prokuratura Krajowa powołała
zespół, do przeanalizowania informacji ze wszystkich prokuratur krajowych w tych
sprawach. Jak dotąd największą liczbę fikcyjnych spółek - ponad 150 - odkryto w
rejonie Bydgoszczy, Poznania, Wrocławia, ale najlepiej proceder zorganizowany był
w Małopolsce.
Np. krakowski
Dromader - w ciągu kilku miesięcy wystawiła kilkaset faktur. Niby-odbiorcą złomu
była spółka Impex, która oficjalnie sprzedawała go dalej. Szef Dromadera zapłatę
za dostawy podejmował z konta w gotówce - codziennie po 10 tys. euro (dozwolona
wypłata w kasie). Pieniądze w walizce wracały do organizatorów procederu. Nie
było przelewu, więc nie pozostawał ślad w dokumentach bankowych, który łączyłby
górę piramidy ze "słupami".
Częstotliwość wypłat zwróciła jednak uwagę Głównego Inspektoratu Finansowego,
który powiadomił prokuraturę.
"Dromader mieści się na czwartym piętrze 40-letniego bloku na krakowskim osiedlu.
Drzwi otwiera starsza kobieta. - Jaki złom?! - łapie się za głowę. Jej syn
opowiada: - Kiedyś chciałem handlować ladami chłodniczymi i założyłem spółkę,
ale działalność nigdy nie ruszyła. Dwa lata temu sprzedałem ją za 2 tys. zł. Nie
wiem, dlaczego nie zmieniono adresu siedziby. Już kilka razy wyjaśniałem to w
urzędzie skarbowym".
Impex też istnieje tylko na papierze.
Wstępne szacunki pozwalają przyjąć, że do kieszeni przestępców
mogły trafić dziesiątki milionów złotych (dziennikarze RMF FM i GW
szacowali proceder na kilkaset milionów). Wszędzie pojawia się ten sam mechanizm
przestępstw: łańcuchy firm-słupów wystawiających tysiące faktur na rzekomy obrót
złomem. Fikcyjny obrót fakturami, miał
potwierdzić handel kolorowym złomem i pomóc w wyłudzaniu podatku VAT i praniu
brudnych pieniędzy.
Przykładowo, podmiot A miał towar za 10 zł. Sprzedawał go firmie B, doliczając
na fakturze 5 gr VAT. Spółka B sprzedawała go spółce C i doliczała następne 5 gr
VAT. Każda z tych firm mogła występować o zwrot podatku naliczonego przez firmę
sprzedającą, ale dopiero wtedy, gdy towar odsprzedała kolejnej w piramidzie
spółce. Dlatego faktury przepuszczano przez tak wiele firm.
Dlaczego złom, a nie inny towar? - Złom nie ma żadnych oznakowań, więc trudno
kontrolować handel nim. Nie ma obawy wpadki, gdy ktoś odkryje, że nasz towar
jest gorszej jakości, co da się zrobić np. w przypadku paliw.
Przechłodzona,
utworzona z krzemianów ciecz - nazywana potocznie szkłem, w Polsce tylko w 1/20
wielkości produkcji trafia ponownie do przetopienia. Niewielkie ilości zebranego
szkła nie są jedyna przeszkodą przed jego wtórnym wykorzystaniem.
Jeśli uzdatniona stłuczka ma się stać surowcem do produkcji szkła spełniającego
najwyższe światowe normy jakości, musimy nauczyć się wpierw, że:
- nie wolno mieszać bezbarwnego
szkła z zielonym i bursztynowym. Dodatek zielonego szkła, a dokładniej rzecz
ujmując chromu, w praktyce jest nieusuwalny nawet przez najskuteczniejsze odbarwiacze,
- równie niebezpieczne dla
produkcji szkła są różnego rodzaju zanieczyszczenia piaskiem. Ziarenka piasku
o średnicy 0,1 mm mogą sprawić, że w wyniku naprężeń szklana butelka pęknie.
Odpowiedniej jakości stłuczka
szklana powinna być pod względem wielkości drugim po piasku składnikiem zestawu,
z którego wytapia się szkło (przed sodą i wapniem). Bez pogorszenia koloru i
jakości szkło koloru bursztynowego można zrobić w 30-40% ze stłuczki, do
bezbarwnego można dodać 20-30%. Warto pamiętać, że dodatek 10% stłuczki szklanej
pozwala obniżyć temperaturę w piecu szklarskim o 50 stopni C, a zużycie
energii zmniejsza się wówczas o 0,5%.
zapotrzebowanie polskich hut na stłuczkę szklaną jest pokryte w 20%
Jak wynika z prognoz Forum Opakowań Szklanych, nawet przy najbardziej korzystnym
scenariuszu rozwoju systemu recyklingu opakowań w Polsce nadal będzie brakowało
około 320 - 350 ton odpadów opakowaniowych, do wywiązania się Polski ze
zobowiązań traktatu akcesyjnego.
Aż 95 procent zużytych baterii trafia na wysypiska, a zawierają one (np. baterie paluszkowe) m.in. ołów, kadm i rtęć.
W teorii prawo nakazuje producentom, sprzedawcom, importerom baterii odzyskiwać
część zużytych ogniw z rynku. Powinny one być oddane odzyskowi i trafić np. do
hut a nie na wysypiska śmieci, gdzie mogą - z powodu fatalnego stanu zabezpieczeń ponad 90% wysypisk - trafić do gleby i wód.
W latach 1995-1999 zbiórkę baterii we Wrocławiu prowadziła Dolnośląska Fundacja
Ekorozwoju. Rocznym efektem akcji była prawie tona zebranych baterii. W roku
1999 zbiórki zaprzestano z powodu wycofania się odbiorcy odpadów.
Po wejście w życie przepisów wprowadzających opłatę produktową i depozytową
sytuacja uległa diametralnej zmianie. W roku 2004 Fundacja ponownie planowała
rozpoczęcie akcji zbiórki baterii głównie w szkołach, w urzędach publicznych.
Podobnie postępuje WPO-ALBA, która po większe ilości baterii wysyła nie tylko
bezpłatny transport, a w dodatku płaci za baterie. Odzyskiem baterii zajmuje się
również ZGO. 63 nowe pojemniki na zużyte baterie w 2004 r. zostały zakupione dla
ZGO przez Gminę Wrocław. Zostały one ustawione w wytypowanych placówkach
Wydziału Edukacji UM i obok siedziby ZGO na ul. Michalczyka. Zgodnie
z przekazaną przez O.O. REBA informacją w roku 2004 we Wrocławiu zebrano 3 tony
zużytych baterii. W 2007 r. ZGO planuje odzyskać już 50 ton baterii.
Profesjonalnym odzyskiem baterii i akumulatorów zajmują się również
organizacje odzysku.
cena rynkowa kilogram zużytych baterii wynosi ok. 50 groszy
W Wałbrzychu nie ma miejsca na składowanie zużytych baterii, podobnie jest w
Legnicy i w Jeleniej Górze.
Nie możemy tak po prostu wyrzucać na śmietnik starego lub zużytego sprzętu elektrycznego
jeżeli spółdzielnia lub wspólnota nie ma podpisanej umowy z firmą zajmująca się
recyklingiem odpadów.
Mieszkańcy nie mogą więc zostawiać np. zepsutych pralek, lodówek, telewizorów na
śmietniku, jak robili to do tej pory. Muszą je oddać firmom zajmującym się
odbieraniem odpadów komunalnych. Kto wbrew przepisom będzie wyrzucał zużyty
sprzęt elektryczny razem z innymi odpadami, może narazić się na mandat
(maksymalnie 500 zł).
Spółdzielnie mieszkaniowe i wspólnoty powinny wyznaczyć
mieszkańcom jeden dzień w tygodniu, w którym mogą oni wystawić stary sprzęt.
Niektóre spółdzielnie już teraz codziennie kontrolują, czy ktoś nie wyrzucił
większych śmieci. Gdy jest ich dużo, organizowany jest transport.
Zgodnie z ustawą sklepy powinny przyjmować od nas zużyty sprzęt. Na wymianę -
gdy kupimy telewizor, możemy oddać stary. Przepisy te obowiązują od lipca 2006
r.
Dyrektywa PE i RU nr 2002/96/WE z
27.01.2003 r. nakłada na państwa członkowskie obowiązek sprawowania ścisłego
nadzoru nad postępowaniem z odpadami zużytego sprzętu elektrycznego i
elektronicznego, w szczególności nad jego odzyskiem. Dyrektywa określa m.in.
zakres oraz terminy wykonania obowiązków ciążących na producentach oraz
obowiązki odpowiedniego informowania użytkowników sprzętu.
Przepisy
dostosowawcze miałby być wydane do 13.08.2004 r. - dopiero 29 lipca 2005 Sejm
uchwalił ustawę o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym.
Dotyczy ona krajowych producentów sprzętu elektrycznego i elektronicznego i
przywożących ten sprzęt z zagranicy na których ustawa przenosi wymagania unijne,
a szczególnie odpowiedzialność producenta za odpady powstałe z wyprodukowanego
przez niego towaru.
Zużyty sprzęt nie będzie mógł być składowany wraz z innymi
odpadami, będzie musiał być odpowiednio oznakowany i unieszkodliwiony bez
uszczerbku dla środowiska naturalnego. Konsumentom zabrania się wyrzucania
starego sprzętu poza miejscami do tego wyznaczonymi. W roku 2005 miano stworzyć sieć
zbiórki zużytego sprzętu.
Hurtownia „Daria” mieszcząca się we
Wrocławiu-Zakrzowie przy ulicy Okulickiego 21.
Zgłoszenia telefoniczne pod numerami 71-7813130 lub 509171921 oraz drogą mailową
daria@daria.com.pl.
31 grudnia 2005 Polska miała osiągnąć minimalny poziom odzyskanego sprzętu elektrycznego i elektronicznego 4 kg/mieszkańca, rok.
Wykaz osiedlowych punktów gromadzenia i odbioru odpadów elektrycznych i
elektronicznych (RO Huby wspólnie z Wastes Service)
- Gliniana 55 - podwórko (dla mieszkańców pobliskich budynków)
- Hubska...
Praktycznie od marca 2005 r. obowiązują przepisy ustawy
o
recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji, które pod groźbą grzywny
nakładają na właścicieli pojazdów obowiązki w zakresie ich recyklingu.
Pojazdy muszą trafić do stacji demontażu lub recyklingu - art. 18-20.
Recyklingowi podlegają:
- samochody osobowe przeznaczone do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie
z kierowcą (kategoria M1),
- samochody ciężarowe przewożące ładunki o dopuszczalnej masie całkowitej
do 3,5 t (kategoria N1),
- samochody trójkołowe (nie dotyczy motocykli).
Inne pojazdy m.in. ciężarowe, autobusy, ciągniki, chociaż zawierają
substancje szkodliwe, nadal mogą kończyć swój żywot w składnicach złomu lub być
stopniowo wchłaniane przez cierpliwą przyrodę.
Przepisy ustawy dotyczą aut wyprodukowanych w kraju, importowanych
(w tym także sprowadzanych z państw UE) oraz odpadów powstałych z pojazdów.
Przedsiębiorcy - producenci aut lub przywożący je do Polski z państwa unijnego -
muszą zapewnić oznaczenie przedmiotów wyposażenia i części pojazdów, a następnie
w ciągu pół roku opracować informację dotyczącą sposobu ich demontażu.
Oni także winni utworzyć sieć zbierania pojazdów. Powinna być tak gęsta, aby chcący pozbyć
się wraku pojazdu obywatel do punktu zbierania lub stacji demontażu miał nie dalej niż
50 km. Stawkę opłaty za jedno auto wprowadzone na rynek bez sieci demontażu
ustalono na 500 zł, ale ostateczna kwota zależeć będzie od liczby pojazdów
sprowadzonych na terytorium Polski oraz liczby dni w roku, w których sieci nie
zapewniono.
Sprzedawcy samochodów nie muszą się jednak martwić. Aby nie
płacić 500 zł kary od każdego sprzedanego samochodu, mają jedynie obowiązek
podpisać umowy z uprawnionymi podmiotami, które złożą deklarację, że ich sieć
obejmuje całą Polskę i punkty nie są od siebie odległe bardziej niż o 50
kilometrów. - Sprawdzenie prawdziwości deklaracji nastąpi dopiero po 1 kwietnia
2007 r. i wtedy ewentualnie posypią się kary.
Stacja demontażu:
Stacja demontażu musi przyjąć każdy pojazd który da się zidentyfikować
zgodnie z prawem drogowym. Przede wszystkim unieważniany jest dowód
rejestracyjny, karta pojazdu i tablice rejestracyjne. Stacja wydaje stosowne
zaświadczenie, z którym w ciągu miesiąca trzeba pojawić się w urzędzie w celu
wyrejestrowania auta. W przypadku pojazdów niekompletnych właściciel może być
zmuszony do wniesienia opłat ekologicznych za brakujące kilogramy pojazdu
jeżeli masa pojazdu została zmniejszona o więcej niż 10%. Dodatkowa opłata
to ok. 10 zł za kg.
Z technicznego punktu widzenia stacja demontażu: usuwa z pojazdów
niebezpieczne elementy i substancje; wymontowuje elementy nadające się do
ponownego użycia, odzysku lub recyklingu; zapewnia bezpieczne dla środowiska i
zdrowia ludzi przetwarzanie wycofanych z eksploatacji pojazdów oraz odpadów,
które z nich powstały.
Szczegóły
tzw. strzępienia (podziału na frakcje materiałowe) pojazdów wycofanych z
eksploatacji wynikają z Rozporządzenia Ministra Środowiska w
sprawie sposobu
wykonania próby strzępienia pojazdów wycofanych z eksploatacji -
Dz.U. z 2005 r. Nr 210, poz. 1755.
Od 2007 roku obowiązywać będzie przepis zabraniający pobierania opłat za
demontaż kompletnych aut zarejestrowanych w Polsce. Do tego czasu kwestie
odpłatności lub jej braku są regulowane wyłącznie umową cywilną między stronami.
Na podstawie ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z
eksploatacji minister gospodarki i pracy ustalił listę materiałów, przedmiotów
wyposażenia i części pojazdów, które mogą zawierać ołów (np. w akumulatorach i
amortyzatorach), rtęć (np. w wyświetlaczach deski rozdzielczej), kadm (np. w
powłokach ochronnych elementów elektroniki samochodowej) oraz sześciowartościowy
chrom (np. w powłokach antykorozyjnych); rozporządzenie stosuje się od 11
sierpnia 2005 r. (Dz. U. nr 200, poz. 1653).
Małe stacje demontażu - ustawa przewiduje istnienie tzw. małych stacji
demontażu, bez prawa do odzyskiwania surowców. Stacje takie mogą przyjąć nie
więcej niż kilkadziesiąt samochodów rocznie, bo inaczej przekroczą limit odpadów
niebezpiecznych ustalony na poziomie 1000 kilogramów. Taką ilość uzyska się,
przyjmując 40 aut osobowych, bo za niebezpieczny odpad uznawane są m.in.
katalizatory, akumulatory, oleje samochodowe i poduszki powietrzne.
Do 1 stycznia 2006 r. oprócz 350 stacji demontażu w Polsce wydano pozwolenia
na prowadzenie 33 punktów zbierania samochodów.
Wg źródeł prasowych we Wrocławiu nie ma działającej stacji demontażu; wg
planu gospodarki odpadami stacja taka prowadzona jest przy ul. Strzegomskiej
przez Centrozłom.
Art. 4 ustawy z 13
września 1996 r.
o utrzymaniu czystości i porządku w gminach
(Dz. U. Nr 132, poz. 622 ze zmianami) nadaje radzie gminy prawo stanowienia
przepisów miejscowych określających np. zakres selektywnej zbiórki odpadów
komunalnych na nieruchomościach prywatnych, rodzaju urządzeń przeznaczonych do
zbierania odpadów komunalnych a także częstotliwości usuwania tych odpadów.
Odpady komunalne (art. 3 ust. 4 ustawy z 27 kwietnia 2001 r.
o
odpadach - Dz.U. 2001 nr 62 poz. 628) to odpady powstające w gospodarstwach
domowych, a także odpady niezawierające odpadów niebezpiecznych pochodzące od
innych wytwórców odpadów, które ze względu na swój charakter lub skład są
podobne do odpadów powstających w gospodarstwach domowych.
PGO dla Wrocławia określa zakres redukcji frakcji BIO w porównaniu do roku
1995. Zmniejszenie udziału frakcji organicznych w odpadach komunalnych wynosić
powinna do 2008 r. 18%.
Uchwała RM Wrocławia w sprawie Regulaminu utrzymywania czystości i porządku
na terenie Miasta Wrocławia ustala maksymalne poziomy odpadów komunalnych
ulegających biodegradacji dopuszczonych do składowania
na składowiskach odpadów w ilościach nie więcej niż 75% całkowitej masy
odpadów ulegających biodegradacji wytworzonych w 1995 r.; (w latach 2006-2010).