Utrzymanie czystości i porządku na terenie osiedla, co oczywiste, jest
obowiązkiem Gminy Wrocław. Naszym zadaniem jako Rady Osiedla jest czuwanie w
imieniu mieszkańców nad sposobem w jaki Prezydent i odległy mu urząd ten
obowiązek wypełniają. Pamiętajmy, że gmina jak i osiedle są tylko wspólnotą
mieszkańców - tolerowanie brudasów na naszym podwórku, klatce schodowej,
przymykanie oczu na akty wandalizmu w efekcie tworzą codzienny obraz osiedla i
miasta.
Wstęp
W celu uporządkowania rozważań
ograniczymy się do obszarów zagadnień utrzymania czystości: na terenach należących do Skarbu Państwa i Gminy Wrocław, w pobliżu obiektów użyteczności publicznej,
na terenach prywatnych, na drogach publicznych, na miejskich terenach zielonych
i rekreacyjnych. W każdym z tych przypadków zachodzić mogą i zachodzą niekorzystne zjawiska
związane z:
- powstawaniem dzikich składowisk śmieci,
- nadmiernym nagromadzenie odpadów w pobliżu istniejących osłon śmietnikowych,
- niszczeniem elewacji budynków,
- porzucaniem wraków pojazdów mechanicznych,
- zanieczyszczeniem odchodami zwierząt domowych,
- porzucaniem odpadów budowlanych, po prowadzonych wcześniej pracach
budowlanych,
- brakiem selektywnej zbiórki odpadów.
W okresie ostatnich lat, na terenie osiedla z różnym natężeniem,
wielokrotnie występowały zagrożenia zdrowia i życia mieszkańców a także
zdarzenia prowadzące do naruszenia zasady zrównoważonego rozwoju związane ściśle z powstawianiem i usuwaniem odpadów komunalnych, w
tym odpadów niebezpiecznych. Przywołana w ustawie z 21 kwietnia 2001 r. Prawo
ochrony środowiska a także w ustawie z 27 kwietnia 2001 r. o odpadach - zasada zrównoważonego rozwoju jest zaledwie postulatem, realizowanym tylko przy
okazji inwestycji mniejszego znaczenia.
Wydaje się to paradoksalne, ale w okresie ostatnich 8 lat największe
wzburzenie społeczne, znajdujące swój wymiar w masowych protestach mieszkańców, wywoływała
nie działalność wytwórców odpadów komunalnych i przemysłowych, lecz decyzje
urzędników gminnych w sprawach zagospodarowania odpadów i
prowadzonych inwestycji.
Przypomnijmy
tylko sprawę historii spalarni śmieci, którą planowano uruchomić za prezydentury
B. Zdrojewskiego na ul. Paczkowskiej, czy też próbę lokalizacji sortowni śmieci
na ul. Międzyleskiej przez firmę Trans-Formers - już za prezydentury R.
Dutkiewicza.
Za każdym razem rozpoczęcie procesu przygotowania do inwestycji pozbawione było
konsultacji z mieszkańcami, bądź też prowadzone było w warunkach niezrozumiałej
tajemnicy, co wyjątkowo gorzko brzmi w zestawieniu z celem jakiemu miały służyć
owe inwestycje, tj. celem publicznym. Etykieta - cel publiczny, wobec braku
miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w przypadku ul. Międzyleskiej, dla urzędników stała się
wymówką do niedokonywania jakichkolwiek uzgodnień, co więcej, także pominięcia
opinii wojewódzkich służb sanitarnych. Jest to rażący i cyniczny przykład manipulacji prawem
na szkodę całej społeczności lokalnej. Niestety odium w tej sprawie spada na
urząd podległy wiceprezydentowi Miasta. Przypadek sortowni śmieci wskazuje
istotną słabość programu
gospodarowania odpadami w Gminie Wrocław. W przypadku sortowni śmieci
niepokojące jest postępowanie inwestora, który w odniesieniu do inwestycji celu
publicznego planuje realizację zadań, które nie są uwzględnione w ledwie co
opracowanym gminnym programie gospodarki odpadami. Powstaje więc pytanie, o
rzeczywisty sens uchwalania tego rodzaju dokumentów.
1) Dzikie wysypiska śmieci. W zakresie utrzymania czystości i porządku najwięcej problemów na osiedlu sprawiają
dzikie
wysypiska śmieci. Diagnozę tę potwierdzają analizy prowadzone przez Zarząd Gospodarki
Odpadami, w opinii którego problem ten staje się jednym z kluczowych w całym
mieście. ZGO upatruje główne przyczyny tego
stanu rzeczy w chęci uniknięcia opłat za usuwanie i składowanie odpadów na
składowiskach komunalnych. W naszej opinii, w przypadku terenów zabudowanych jest to
czynnik wtórny - czynnikiem pierwotnym jest brak zarządcy terenu, a zatem osoby
lub podmiotu prawnego na którym mógłby spocząć obowiązek utrzymania czystości na
posesji. Co więcej, jesteśmy skłonni bronić tezy o kardynalności tego czynnika.
Ten stan rzeczy
znakomicie obrazuje przypadek z
ul. Hubskiej
60-68, gdzie kilka
miejskich instytucji usiłuje bez powodzenia od 21 kwietnia tego roku do chwili
obecnej ustalić zarządcę terenu. Robią to: Zarząd Zasobu Komunalnego, Wydział
Środowiska i Rolnictwa, Wydział Mienia i Geodezji, Straż Miejska, ZDiK,
Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny a nawet Samorządowe Kolegium Odwoławcze
we Wrocławiu. To już nie
kuriozum a całkowita kompromitacja magistratu - ustalanie kto ma pozbierać
papierki na skwerku trwające przez 6 miesięcy (!). W końcu 25 października 2004
r. Zarząd Gospodarki Odpadami teren uporządkował
- teren jest czysty do czasu - bowiem ustalanie zarządcy terenu zdaje się trwać nadal.
Nie inaczej
jest w przypadku nieustannie pojawiającego się dzikiego wysypiska na podwórzu
przy
ul. Gajowej 38-40 tuż obok
Sekcji Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji i żłobka (wcześniej przedszkola).
Podobnie rzecz wygląda w przypadku zlikwidowanego dzikiego wysypiska na
podwórzu przy
ul. Gajowej
33-43 - teren Skarbu Państwa we władaniu Powiatu
Grodzkiego bez zarządcy terenu - efekt można obserwować na zdjęciu obok,
Ostatecznie ZGO usunął kilka ton śmieci i rozebrał
osłonę śmietnikową. Teren pozostał niczyj.
W roku 2005 sytuacja na podwórku się powtórzyła. Tym razem składowisko śmieci
"uruchomiła" wspólnota pod zarządem spółki Administrator przy ul. Gajowej 43.
 |
 |
| Gajowa 2004 |
Gajowa 2005 |
W dwóch z trzech wymienionych przypadków, gromadzeniu się śmieci sprzyjały
znajdujące się w pobliżu nieuporządkowane obiekty budowlane: niewykorzystywana
osłona śmietnikowa i komunalna rudera przeznaczona od kilku lat do
rozbiórki. W jednym - bałagan w dokumentacji Zarządu Zasobu Komunalnego. Wnioski nasuwają się same.
Zauważyć należy, że sprawdzają się działania ZGO polegające na interwencyjnym
usuwaniu śmieci. W tym
przypadku jest to jednak usuwanie skutku a nie przyczyny. Przyczyna, to brak właściwego
nadzoru nad terenami Skarbu Państwa i Gminy Wrocław.
W tym kontekście pojawia się
kwestia właściwego wykorzystania Straży Miejskiej, która wydaje się być jedyną
służba, która na bieżąco jest w stanie kontrolować czy właściciel ma podpisaną
umowę na usunięcie nieczystości komunalnych, czy liczba pojemników jest
wystarczająca, czy np. po prowadzonych pracach remontowych usunięty został gruz
budowlany. Podkreślić należy, że wg prowadzonych przez ZGO badań, w średnim
procentowym udziale poszczególnych odpadów zgromadzonych na nielegalnych
wysypiskach, odpady budowlane, poremontowe stanowiły 95% masy.
2) Doraźne akcje kontroli stanu czystości osiedla. Za całkowicie nietrafioną, podważającą autorytet władzy i ośmieszającą
uważamy przeprowadzane przez Straż Miejską doraźnie akcję kontroli podwórek. Już
sam fakt organizowania takiej akcji pozwala postawić pytanie dotychczasowy sposób
kontrolowania przestrzegania czystości i porządku w mieście. W żadnym
razie, sprawy tak kluczowej nie można organizować na podobnych zasadach, chyba
że jest to zapowiedź systematycznie prowadzonych działań. Uważamy, że sprawy
utrzymania czystości i porządku za elementarne w zakresie obowiązków
strażników miejskich, szczególnie osiedlowych.
3) Tzw. graffiti. Zupełnie niezrozumiałe jest tolerowanie nie utrzymywania elewacji budynków w
należytym stanie estetycznym. Jest to istotny, bo widoczny czynnik trawiącej
osiedle patologii społecznej. Widok zabazgranych elewacji budzi najgorsze
odczucia. W wyjątkowo silny sposób wpływa na subiektywną ocenę bezpieczeństwa
mieszkańców.
Powszechne przekonanie o niemożliwości poradzenia sobie z tym problemem jest
tylko półprawdą. Obserwując skalę dokonywanych na terenie osiedla remontów
elewacji uważamy, że obowiązkiem magistratu jest wykorzystanie posiadanych
możliwości w celu niedopuszczenia do sytuacji, ponownej dewastacji zarówno
obiektów użyteczności publicznej jak i budynków należących do osób prywatnych.
Dopuszczenie do sytuacji w której budynki stojące obok siebie, przedstawiają
skrajnie odmienną "estetykę" jest niczym innym jak zachętą do ich niszczenia.
Istnieje tu tylko pozorna sprzeczność pomiędzy prawem własności a
odpowiedzialnością Gminy.
Uważamy, że w przypadków budynków komunalnych i z udziałem gminy zarządca
winien być oceniany za doraźne usuwanie ściennych bazgrołów. Ocena taka, poparta
wystawionymi mandatami za brak czystości i porządku, powinna rzutować np. na
powierzanie zarządu daną nieruchomością w okresach późniejszych. Zauważamy, liczne próby zmiany wyglądu osiedla przez spółdzielnie i
wspólnoty mieszkaniowe. Do poprawy estetyki przyczynia się także montaż kamer - przypadek
skrzyżowania ul. Glinianej i Gajowej, Hubskiej i Kamiennej jest tego najlepszym przykładem. W obszarze
zasięgu kamery wyremontowane zostały nieomal wszystkie elewacje budynków. Jednocześnie postulujemy o nieużywanie neutralnego określenia graffiti w
oficjalnych dokumentach Gminy Wrocław i zastąpienie go adekwatnym określeniem -
bazgroły na ścianach lub akty wandalizmu. Przypominamy, że nie jest to żadna sztuka, lecz zwykły akt
wandalizmu. Technika graffiti jest dopuszczalna tylko w sytuacji projektu
zatwierdzonego przez właściciela. Uważamy, że należy wprowadzić system nagród rzeczowych dla osób, które
przyczynią się do ujęcia wandali na gorącym uczynku.
4) Publiczne toalety. Efekty rzeczowe miasta w tym zakresie na terenie osiedla nie są nawet zerowe.
Możemy mówić, że są one ujemne ponieważ jedyna publiczna toaleta na osiedlu przy
ul. Gajowej została zlikwidowana.
5) Wraki pojazdów samochodowych. Problem złomu samochodowego w znacznym stopniu został wyeliminowany dzięki
działaniom strażnika osiedlowego.
6) Zwierzęta domowe. Zwierzęta domowe to głównie problem natury sanitarno-epidemiologicznej. W
znacznym stopniu, udało się wyeliminować problem skażenia piaskownic, poprzez
ich ogradzanie i rokroczna wymianę piasku. Uważamy, że szczególnej kontroli
powinny być poddane istniejące, nie ogrodzone piaskownice. W ramach swoich
obowiązków strażnicy osiedlowi powinni kontrolować, czy właściciel terenu
posiada dokumenty poświadczające wymianę piasku w piaskownicy. Wyeliminowanie
problemu skażenia głównie pasożytami piaskownic nie rozwiązuje problemu terenów
rekreacyjnych i sportowych. Niestety, stan sanitarny tych obiektów jest
opłakany. W praktyce, ze względu na psie i kocie odchody nie ogrodzone obiekty
nie nadają się do użytku przez ludzi. Pożądanym działaniem jest wprowadzenie, choćby pilotażowo, darmowych zastawów
higienicznych dla psów. Zestawy takie powinny być udostępniane w pobliżu
osiedlowych alejek, terenów sportowych i rekreacyjnych a nawet udostępniane do
wyłożenia w klatkach schodowych budynków. Problem usuwania padłych zwierząt domowych jest całkowicie zaniedbany.
7) Usuwania odpadów budowlanych po prowadzonych pracach remontowych. To istotny problem dotyczący kilku aspektów. Po pierwsze, możemy mówić o
całkowitym braku nadzoru nad prowadzonymi na terenie pracami remontowymi. Nikt
nie kontroluje czy prowadzący np. naprawy dachów, elewacji, itp. zapewnili
odbiór odpadów budowlanych. Po drugie, brakuje kontroli nad wymianą stolarki
okiennej - ze względu na skalę zjawiska - potrzeba tu szczególnego nadzoru.
Zauważyć również trzeba pozytywne zjawiska - przede wszystkim
uporządkowanie skwerów administrowanych przez Zarząd Zieleni Miejskiej oraz
utrzymywanie na poziomie zadawalającym czystości w pasach drogowych zarządzanych
przez ZDiK. Martwi nas jednak marginalizacji programu Zagospodarowania Wnętrz
Międzyblokowych, który w istotny sposób przyczyniał się do poprawy estetyki
osiedla i likwidacji miejsc, które można by uznać za nieestetyczne a nawet
niebezpieczne dla mieszkańców.
Za pozytywne uznajemy działania w zakresie selektywnej zbiórki odpadów
szklanych, i plastikowych prowadzoną przez ZGO. Uważamy za pożądane utrzymanie
zasady bezpłatnego udostępniania tego rodzaju kontenerów.
Za niewystarczająca uważamy zasadę prowadzenia dwa razy do roku akcji
bezpłatnego usuwania odpadów wielkogabarytowych. Akcja przynosi bardzo
zróżnicowane efekty. Podstawowym mankamentem jest brak stosownego oznaczania
kontenerów: np. bezpłatne usuwanie odpadów, brak odpowiedniej informacji w
miejscu ustawienia kontenerów - wskazane byłoby przygotowanie jednolitego wzoru
zawiadomienia o ustawieniu kontenerów.
Uważamy za niezwykle pilną potrzebę wprowadzenia selektywnej zbiórki odpadów
BIO, przede wszystkim związanych z prowadzonymi pracami porządkowymi podczas
przycinania drzew. krzewów, koszenia trawy, zbierania liści. Uważamy że należy
zastanowić się nad propozycją wprowadzenia możliwości uzyskania ziemi
próchnicznej, kompostowej w miejsce przekazywanych części zielonych i
zdrewniałych roślin.
V. Postulujemy
- przestrzeganie zasady konsultowania ze społeczeństwem wszelkich decyzji w
sprawach strategii i prowadzonych inwestycji w zakresie gospodarki odpadami;
- ewidencji terenów powstawiania dzikich wysypisk śmieci, ustalenia
podmiotów odpowiedzialnych za utrzymanie czystości i porządku na tych
terenach, zobowiązanie zarządzających w imieniu Gminy lub Skarbu Państwa do
przedstawienia koncepcji zagospodarowania tych terenów (choćby tymczasowego);
- wprowadzenie zasady rozbiórki niewykorzystywanych budowlanych obiektów
tymczasowych, różnego rodzaju komórek, szop, płotów, fragmentów ogrodzeń
murowanych, ogródków przydomowych urządzanych bez zgody zarządcy;
- objęcia kontrolą efektywności działania straży miejskiej w zakresie przestrzegania zasad ustawy o
utrzymaniu czystości i porządku (w tym szczególnie strażników osiedlowych);
- egzekwowania obowiązku utrzymania elewacji budynków i najbliższego
otoczenia w odpowiednim stanie estetycznym (w rozumieniu przepisów prawa
budowlanego);
- przyjęcia do planu inwestycyjnego miasta konieczności budowy publicznych
toalet (nie tylko dla zwierząt) lecz również dla ludzi.
- wprowadzenie, choćby pilotażowo, darmowych zastawów higienicznych dla
psów. Zestawy takie powinny być udostępniane w pobliżu osiedlowych alejek,
terenów sportowych i rekreacyjnych a nawet udostępniane do wyłożenia w
klatkach schodowych budynków.
Powyższy tekst stanowi propozycję
stanowiska RO Huby
w sprawie utrzymania czystości i porządku na terenie osiedla Huby. Pismo
skierowane zostało do Rady Miejskiej, klubów radnych, Komisji Infrastruktury
Komunalnej i Ochrony Środowiska Rady Miejskiej Wrocławia (prośba o zajęcia
stanowiska wyrażona w piśmie o sygn. BRM-VII/0066/241/2004).