ALTERNATYWNE UJĘCIA WODY DLA WROCŁAWIA
Zaopatrzenie Wrocławia w wodę ze źródeł uzupełniających wraca na łamy prasy i mediów, a nawet bywa tematem konferencji naukowych w sytuacjach wydarzeń kryzysowych lub też przy okazji podejmowanych przez MPWiK decyzji o podwyżce opłat. Niezależnie od okoliczności dyskusja o wodzie w mieście zawsze dotyka kwestii bezpieczeństwa systemu zaopatrzenia.
Doświadczenia powodzi roku 1997 wydawały się stanowić wyłom w świadomości wrocławian. Wielu ludzi zadało sobie wówczas pytanie dlaczego miasto zostało pozbawione możliwości zaopatrywania się z innych niż zlokalizowane w południowo-wschodniej części miasta ujęć wody, które znalazły się pod fala powodziową (znaczenie ujęcia w Leśnicy jest pomijalnie małe). Brak odpowiednich działań zabezpieczających skutkował tym, że podczas powodzi hydrogeolodzy społecznie poszukiwali ujęć wody, z których można by zaopatrywać miasto beczkowozami. Wiele rodzin dzięki ich pracy mogło czerpać wodę np. do celów sanitarnych z ujęć wody zlokalizowanych na terenie zakładów pracy, czy ogródków działkowych. Zamach terrorystyczny we wrześniu 2001 roku kazał ponownie zastanowić się nad bezpieczeństwem systemu przerzutowego wody dla Wrocławia.
Krytycznie o działaniach władz Wrocławia wypowiadała się w raporcie z 1998 r. NIK. Jako zarzut postawiono, brak planów zapewnienia mieszkańcom miasta wody pitnej w przypadku unieruchomienia obu zakładów produkcji wody (Na Grobli i na Mokrym Dworze), brak rezerwowych źródeł wody oraz fatalny stan techniczny studni głębinowych. Czy coś zmieniło się od tego czasu?
W dalszym ciągu realizowany jest program zaopatrzenia miasta w wodę bazujący na systemie przerzutowym i dwóch zakładach i jednej stacji uzdatniania wody. W celu m.in. ochrony terenów wodonośnych i samych zakładów, realizowany jest kosztowny, rządowy Program dla Odry 2006. Z punktu widzenia bezpieczeństwa dostaw wody dla Wrocławia najważniejszą inwestycją był wał okrężny Mokry Dwór i Polder Kotowice.
Pierwotny wał na Mokrym Dworze na terenie polderu "Oławka" został zbudowany po powodzi 1903 roku jako element Wrocławskiego Węzła Wodnego. Zabezpieczał przed powodzią Zakład Produkcji Wody „Mokry Dwór”. W czasie katastrofalnej powodzi w lipcu 1997 roku tereny wodonośne Wrocławia zostały zalane, co spowodowało przerwę w dostawie wody pitnej dla miasta na kilkanaście dni, stwarzając zagrożenie epidemią i powodując ogromne straty w infrastrukturze technicznej wodociągów. W sierpniu 2002 r. rozpoczęto gruntowną przebudowę i modernizację wału na całej długości wynoszącej 4 km. Korona wału została podwyższona średnio o 80 cm. Przy modernizacji wału wbudowano ponad 50 tys. m3 gruntów. Całkowity koszt tego zadania wyniósł 5,7 mln zł. Środki finansowe pochodziły głównie z budżetu państwa (4,6 ml zł) i Gminnego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej we Wrocławiu (ok. 1 mln zł).
Polder Kotowice znajdować się będzie w rejonie Siechnice–Kotowice–Groblice–Zakrzów– Siedlce, tj. w dolinie Oławy zalanej w 1997 r. Ma ochraniać lewobrzeżne tereny Wrocławia i zabezpieczać ujęcia wody dla Wrocławia znajdujące się na terenie polderu „Oławka” ograniczając częstotliwość ich zalewania w przypadkach ekstremalnych. Wartość kosztorysowa całego projektu to 176 mln zł (wg cen z 2000 r.).
STRATEGIA ROZWOJU INFRASTRUKTURY WODNEJ
Wybór strategii zaopatrzenia miasta w wodę nie może się dokonywać bez uwzględnienia dwóch podstawowych czynników: 1) ryzyka przerwania dostaw wody, w tym jej skażenia, wybuchu epidemii, zagrożenia terrorystycznego i 2) kosztów zaopatrzenia mieszkańców w wodę, także ze źródeł alternatywnych.
To truizmy, które znajdują się w strategii rozwoju miasta "Strategia - Wrocław 2000 Plus". Jest w niej mowa w dziale zatytułowanym Cele strategiczne, Cel VI: Rozwój infrastruktury technicznej miasta, w pkt 3 i 4 o tym, że należy:
- "Zdecydowanie poprawić jakość wody pitnej, zarówno poprzez renowację sieci wodociągowej, modernizację Zakładu Produkcji Wody, jak też wdrożenie innych systemów zaopatrywania mieszkańców w wodę pitną.
- Stworzyć warunki dla alternatywnego źródła zaopatrzenia Wrocławia w wodę, szczególnie w sytuacjach zagrożeń".
Powtórzmy, 2 na 5 wyznaczonych celów strategicznych w dziedzinie infrastruktury dotyczy ujęć alternatywnych.
ad 1) Z przykrością trzeba zauważyć, że deklaracje kolejnych szefów MPWiK i włodarzy
miasta, że Wrocław ma bezpieczne ujęcia wody wydaje się być przesadzona, nie tylko w świetle założonych celów w strategii dla Wrocławia. I nie pomogą tutaj deklaracje, że zakłady uzdatniania mogą się wzajem uzupełniać ze względu na posiadane moce produkcyjne, a korona wałów na Mokrym Dworze jest wystarczającej wysokości. Jedno spojrzenie na ich lokalizację i zasięg powodzi z 1997 r. zamiast rozwiewać, pogłębia tylko wątpliwości w tej sprawie.
ad 2) Inna niepokojąca kwestia dotyczy kosztów uzdatniania wody. Jak już wspomniano założeniem systemu (niektórzy wrocławscy ekonomiści mówili o celowym przewymiarowaniu inwestycji, niekoniecznie w związku z bezpieczeństwem powodziowym) jest utrzymywanie mocy produkcyjnych każdego z zakładów uzdatniania na poziomie odpowiadającym produkcji w całym systemie. To pierwszy koszt stale rzutujący na cenę wody. Po drugie, woda jako surowiec dostarczana jest z Oławy, która przepływa przez tereny rolnicze. Trafiają do niej nie tylko metale ciężkie, nawozy (azot) ale i środki ochrony roślin. Woda pobierana z rzeki Oławy wstępnie uzdatniana jest dużym kosztem na Mokrym Dworze, a następnie zostaje przepompowana na pola infiltracyjne, i tam krótki okres czasu "leżakuje". Później zostaje przesłana do ZUW „Na Grobli”, gdzie podlega kolejnym drogim procesom technologicznym.
BUDOWA ALTERNATYWNYCH UJĘĆ WODY Z ZASOBÓW PODZIEMNYCH
Ponieważ położenie drugiej sieci wodociągowej w mieście jest niemożliwe i nieracjonalne, to rozwiązaniem wydawałoby się, że idealnym, jest budowa alternatywnych ujęć wody z zasobów podziemnych, których jakość jest stabilna i trwała. Dlaczego zatem do tej pory takie ujęcia wody nie powstały? Zacytujmy w tym miejscu Przewodniczącego Rady Miejskiej Wrocławia Grzegorza Stopińskiego, który w jednym z wywiadów powiedział co nastepuje:
- "Monopolistyczna pozycja wodociągów oraz lobbing, jaki był przez lata prowadzony na rzecz interesów tej firmy, nie stwarzały możliwości budowy alternatywnych ujęć wody pitnej. (...) Warto wiedzieć, że w Warszawie mieszkańcom udostępniono źródła wody oligoceńskiej, w Krakowie pije się wodę jurajską. W Opolu 100 proc. wody to woda z zasobów podziemnych, zdrowa i czysta, i nikomu to nie przeszkadza."
Jak miałby wyglądać system uwzględniający dodatkowe źródła wody? Propozycje zawarto w dokumencie pt "System zaopatrzenia w wodę pitną miasta Wrocławia" - autor to dr Lech Poprawski (późniejszy dyrektor Biura Pełnomocnika Rządu ds. Programu dla Odry 2006):uruchomienie kilku zdrojów ulicznych (Krzyki - Karkonoska, Pilczyce, Maślice, Leśnica, Psie Pole, Biskupin, Książe Małe) - uruchomienie zdrojów ulicznych wpisano do strategii rozwoju Wrocławia,
uruchomienie monitoringu wód podziemnych na ujęciach infiltracyjnych,
włączenie do eksploatacji istniejących i rekonstrukcja zniszczonych studni głębinowych znajdujących się na terenie miasta,
włączenie wodociągów zakładowych w system zaopatrzenia miasta w wodę,
przygotowanie i włączenie do eksploatacji istniejącego systemu studni ujęciowych w Bogdaszowicach.
W poszukiwaniu, rozpoznawaniu i dokumentowaniu złóż wód podziemnych od 85 lat uczestniczy Państwowy Instytut Geologiczny. Od stycznia 2002 r. w oparciu o Prawo wodne PIG pełni funkcję Państwowej Służby Hydrogeologicznej. Jednym z wynikających z Prawa wodnego obowiązków spoczywających na PIG jest przygotowanie i publikowanie informacji o zasobach wód podziemnych. W roku 2004 zakończone zostały prace nad szczegółową mapą hydrogeologiczną Polski w skali 1:50.000 - część informacji jest dostępna w Internecie (stanowią własność Skarbu Państwa).


