CIEMNE STRONY MIASTA – RAPORT SPECJALNY

W ubiegłym roku we Wrocławiu popełniono 13 108 przestępstw. To o 775 mniej niż w 2001 r. Spadła liczba włamań do mieszkań i piwnic oraz kradzieży samochodów. Wzrosła za to liczba zabójstw, z 15 do 21. Największym problemem wciąż pozostają drobne kradzieże.

W rankingu najbardziej bezpiecznych dzielnic Wrocławia pierwsze miejsce zajmuje Leśnica (w 2002 r. zgłoszono 206 przestępstw), rejon komisariatu Psie Pole Osiedle (441 przestępstw) oraz Grabiszynka (922). Najwięcej przestępstw zanotowano na Starym Mieście (2952), Krzykach (2350), i Śródmieściu (1603).

Atakują starówkę

- Trudno ocenić, które rejony miasta są bezpieczne, a które nie - mówi Artur Falkiewicz z zespołu prasowego komendy wojewódzkiej. Wszystko zależy od specyfiki dzielnicy. Na przykład: Stare Miasto to centrum naukowe i gospodarcze, jest tu najwięcej instytucji, firm, dyskotek i restauracji. Dlatego też w tym rejonie jest najwięcej przestępstw, tutaj ściągają bandyci i złodzieje. Giną telefony komórkowe, zdarzają się kradzieże torebek na tzw. wyrwę, włamania do samochodów. Tutaj też zgłoszono najwięcej rozbojów i wymuszeń (w ub. roku 191, w 2001 r. - 204). Do staromiejskich klubów ściągają ludzie z całego miasta, piją alkohol, a później często dochodzi do awantur. W ten rejon kierujemy też najwięcej patroli.

Zamach na zamki

Najwięcej włamań do mieszkań i piwnic zgłoszono w 2002 r. na Krzykach (392) i Fabrycznej (295).- Są to sypialnie Wrocławia. Ludzie wychodzą ze swoich mieszkań rano i wracają późnym popołudniem. Przez większość dnia mieszkania są puste. Nagromadzenie bloków powoduje dużą anonimowość, więc złodzieje mogą liczyć na to, że nie zostaną zauważeni mówi Artur Falkiewicz. Dlatego policja alarmuje o zabezpieczanie mieszkań i piwnic, montowanie solidnych zamków oraz drzwi, które ciężko będzie pokonać rabusiom. Kiedy wyjeżdżamy z domu na dłuższy czas, warto poprosić innych lokatorów, by zwrócili uwagę na masze mieszkanie. Wścibski sąsiad na pewno zniechęci złodziei. Opróżnią kieszenie W ubiegłym roku znacząco wzrosła we Wrocławiu liczba kradzieży kieszonkowych (489) (w 2001 r. było 214). Najwięcej jest ich na Starym Mieście, Krzykach i w Śródmieściu.

- Kradzieżom kieszonkowym sprzyja tłum, a te trzy dzielnice charakteryzuje duży przepływ ludzi - podkreśla Artur Falkiewicz. - Ponadto na Krzykach są dworce PKP i PKS oraz duży hipermarket. Walczymy z tego typu kradzieżami. Ostatnio udało nam się spowodować, że dwaj kieszonkowcy wycofali się z branży. Jeden zaczął nawet zbierać makulaturę. Nie parkuj na Krzykach Niestety, ciągle dużym problemem są kradzieże z włamaniem do samochodów. Najwięcej zgłoszono ich na Krzykach (584), w Śródmieściu (582) i na Starym Mieście (552). Złodzieje kradną lusterka, radioodbiorniki i inne elementy wyposażenia. Później sprzedają je na giełdach samochodowych m.in. we Wrocławiu oraz w Lubinie. Ciągle dużo jest też kradzieży samochodów. Tutaj prowadzą Krzyki (254), Fabryczna (237) i Stare Miasto (161).

Śmierć po wódce

W 2002 r., do 21 wzrosła liczba zabójstw. Rok wcześniej, w całym mieście było ich 15. W 2002 r. najwięcej, aż pięciu, dokonano na Fabrycznej. - W większości przypadków zabójstwa zdarzają się po pijackich libacjach, czasem dochodzi też do rodzinnych tragedii - podkreśla Falkiewicz. - Nie są to jednak zbrodnie zaplanowane z zimną krwią.

(Renata Grochal – Gazeta Wrocławska z 4 kwietnia 2003 r.)