BIG BROTHER NA HUBACH

Straż obywatelska z osiedla Huby chce patrolować Dworzec Główny, PKS oraz pobliskie tereny kolejowe. Obszar kontrolowaliby wyłącznie kolejarze - ochotnicy. Zaś w kwietniu na osiedlu Huby zainstalowanych zostanie pięć kamer.

Urządzenia zostaną zamontowane m. in. przy dyrekcji dworca PKP, na słupie oświetleniowym obok Gimnazjum nr 21 z przy ul. Kamiennej.

- Aby ułatwić identyfikację miejsc niebezpiecznych, proponujemy budowę monitoringu prewencyjnego. Teren, na którym staną kamery, zostanie oznakowany nalepkami w trzech językach - informuje Wojciech Adamski, dyrektor Wydziału bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miejskiego we Wrocławiu.

Huby będą pierwszym monitorowanym osiedlem w mieście. Według programu uruchomionego przez Prezydenta Rafała Dutkiewicza do końca roku kamery zostaną zamontowane na 6 wrocławskich osiedlach - blokowiskach. Obraz z kamer na Hubach trafi do centrum operacyjnego przy komisariacie policji Wrocław - Krzyki, gdzie będzie archiwizowany. Zostanie również wykorzystany jako materiał dowodowy w ewentualnych postępowaniach sądowych.

W statystykach sytuację Hub oceno z roku na rok jako coraz gorszą. Noty obniża przestępczość w rejonach Dworca Głównego i PKS. W styczniu 2002 na osiedlu powstała straż obywatelska.

- To mieszkańcy, którzy najlepiej znają swoje podwórko. Patrolują najbardziej niebezpieczne miejsca. Są wyposażeni w telefon komórkowy. Niektórzy dla obrony noszą gaz łzawiący - opowiada Józef Pilarski, przewodniczący Komisji Bezpieczeństwa i Porządku przy Radzie Osiedla Huby. Obecnie Huby patrolują 22 osoby. Dwa tygodnie temu, podczas spotkania, które dotyczyło eliminowania przestępczości na dworcu i w jego rejonie, strażnicy obywatelscy zadeklarowali pomoc.

- Strażnikiem (dodatek serwisu: patrolującym dworzec PKP) może być jedynie osoba pracująca na kolei. Razem z policjantem, sokistą, czy strażnikiem miejskim uczestniczyłaby we wspólnych patrolach - zachęca Pilarski. Zaproponowaliśmy pomoc. Zależy nam, aby tutaj również eliminować przestępczość.

Pomysł popiera Mieczysław Ryba, młodszy inspektor komisariatu policji na Dworcu Głównym - Każdy obywatel ma społeczne prawo zatrzymać sprawcę - mówi. - Poprzez zwiększenie częstotliwości naszych patroli o 20 procent spadła przestępczość. Przyczynił się do tego monitoringu dworca. 45 kamer całodobowo obserwuje hol i perony. Na sześciu monitorach dobrze widać, co dzieje się w okolicy.

- To dzięki kamerom z ul. Gwarnej odeszły „panienki". Zarejestrowaliśmy okradanie śpiących podróżnych i handel narkotykami mówi Marek Dębiński, sierżant sztabowy, który dyżuruje przy monitorach

Zdaniem Józefa Pilarskiego, sama policja oraz kamery nie wyeliminują przestępczości. Mieszane patrole kolejarzy z policją byłyby skuteczniejsze. Nie wszyscy jednak popierają pomysł wspólnych patroli.

- To nie jest dobry pomysł. Kto odpowie za wypadek, który może wydarzyć się w momencie podejmowania patrolu? Jaką rolę będzie mieć nie przeszkolona do podejmowania interwencji osoba? - pyta Dagmara Turek - Samól, rzeczniczka straży miejskiej.

Obecnie trwają ustalenia, na jakich zasadach, oraz w jakich rejonach odbywałyby się wspólne patrole obywateli i policji.


Wypowiedź Romana Wybieralskiego - nadkomisarza komisariatu policji na Krzykach

Uważam, że strażnicy obywatelscy wspólnie z dzielnicowymi powinni uczestniczyć w patrolowaniu terenu. Podobne formacje działają np. w USA, oraz innych krajach. Dzięki strażnikom zmniejszyła się ilość włamań do piwnic na osiedlu Huby. Jestem zwolennikiem zasady: im więcej osób pomagających policji, tym większe bezpieczeństwo na osiedlach.

(Jacek Bomersbach  - Wrocław Nasze Miasto z 6 marca 2003 r.)
 Back to Top