HUBY JAK CHICAGO

Dziś o godzinie 16 na ulice Wrocławia wyruszy pierwszy patrol obywatelskiej straży osiedlowej. Ma on być pośrednikiem między mieszkańcami a policją. Straż powstała dzięki współpracy Rady Osiedla Huby i komisariatu policji Wrocław-Krzyki.

Zależy nam na tym, aby obok naszych domów było cicho i bezpiecznie. Policji ciężko jest walczyć z drobną przestępczością bez wsparcia mieszkańców. Chcemy to zmienić. Jeżeli sami się nie zaangażujemy, to nikt inny nam nie pomoże - tłumaczy Józef Pilarski, inicjator powstania straży obywatelskiej, radny osiedla.

Pomagają, nie wyręczają

Pierwszym krokiem do zorganizowania straży były rozmowy z mieszkańcami. Na początku było trzynastu chętnych, teraz jest ich już dwudziestu. Większość z nich to młodzi ludzie, do 35 roku życia. Ich zadaniem nie jest wyręczanie policji i straży miejskiej, ale przekazywanie informacji.

- Kto lepiej niż mieszkańcy wie, co się dzieje dookoła ich domów i gdzie najbardziej potrzebna jest pomoc? - pyta Józef Pilarski. - My sygnalizujemy to policji, aby nie działała w ciemno. Będziemy przewodnikami w terenie. Właściwie powinien robić to każdy, ale to tylko teoria. Dlatego chcemy odbudować zaufanie do policji - wyjaśnia.

Strażnicy będą raz w tygodniu patrolować osiedle razem z dzielnicowym i funkcjonariuszem straży miejskiej. Pierwszy patrol wyruszy na ulice dziś o godzinie 16. Na co dzień natomiast będą rozmawiać ze swoimi sąsiadami i przekazywać wszystkie sygnały i sugestie, ale nie tylko policji. Jeżeli uznają, że potrzeba zainstalować oświetlenie, czy uporządkować dany teren, zwrócą się do jego zarządcy.

Film z Chicago

Strażnicy przeszli specjalne szkolenie. Oglądali na przykład film o działalności podobnej organizacji z Chicago.

- Chcieliśmy pokazać im, z jakimi problemami mogą się zetknąć i jak należy się zachowywać w różnych, sytuacjach - mówi podinspektor Roman Wybieralski z komisariatu Wrocław Krzyki, który pilotuje program ze strony policji. - Od trzech lat prowadzimy spotkania z mieszkańcami i przekonujemy ich, że potrzebujemy ich współpracy w celu poprawy bezpieczeństwa. Sam dzielnicowy nic nie poradzi, a przecież oni wiedzą najlepiej, na które miejsca trzeba zwrócić szczególną uwagę. Myślę, że straż z Hub będzie dla nas dużą pomocą - ocenia podinspektor Wybieralski.

Pół papierosa

W pierwszym patrolu wezmą udział Józef Tomczyk i Marian Kozioł.

- Mieszkam na Hubach już siedemnaście lat i widzę, że bezpieczeństwo cały czas się pogarsza. Żona trochę się boi. Mówi, że nam rozbiją samochód. Ale przecież nie można chować głowy w piasek, jak dookoła źle się dzieje -powiada Józef Tomczyk.

Jednostki policji wiedzą już o straży i mają reagować na jej wezwania szczególnie szybko.

- To chyba działa. Kilka dni temu wezwałem patrol. Zdążyłem wypalić tylko pól papierosa i już przyjechali - opowiada Józef Tomczyk.

Jeżeli ktoś chce zorganizować na swoim osiedlu podobną straż, może zwrócić się o pomoc do Józefa Pilarskiego. Kontakt pod numerem telefonu 336 96 22.

(Michał Gołębiewicz -Słowo Polskie z 27 maja 2002 r.)
Back to Top