|
|
"SALICYLU" NIE ZABRONIĄOd dwóch miesięcy na wrocławskich Hubach działa osiedlowa straż obywatelska. Wśród jej członków jest student informatyki, pracownik szpitala onkologicznego oraz emerytowani dowódca plutonu specjalnego milicji. Z powodu narastającej fali przestępczości Rada Osiedla Huby postanowiła powołać własną straż obywatelską, którą: tworzy 13 mieszkańców osiedla. Członkowie tej jedynej na razie w mieście formacji chcą wspomagać działania prewencyjne policji i straży miejskiej. Wieczorami patrolują boiska, parkingi oraz skwerki, na których zbierają się chuligani i pijacy. O wszystkich przejawach łamania prawa natychmiast informują policję. - Jesteście panowie oczyma dzielnicowych. Problemy, które istnieją, musimy wspólnie rozwiązywać - zachęcał nadkomisarz Roman Wybieralski, podczas spotkania ze społecznikami. Straży osiedlowej wyświetlono 10-minutowy film ukazujący pracę identycznej formacji powołanej w Chicago. Instruktażowy dokument ukazuje walkę lokalnej społeczności o zdewastowany przez chuliganów park, w którym kwitł handel narkotykami. Po roku wspólnych działań chicagowskiej policji i obywatelskiej formacji CAPS przepędzono z parku przestępczy element i wybudowano w nim wielki plac zabaw dla dzieci. - Społecznicy mogą jedynie wezwać policję, ewentualnie kogoś przytrzymać. Chodzą po cywilnemu, nie mają broni, jedynie patronat policji - wyjaśnia Józef Pilarski - przewodniczący komisji bezpieczeństwa i porządku Rady Osiedla Huby. W gestii społecznej straży jest powiadamianie administracji osiedla o konieczności oświetlenia niektórych skwerów lub miejsc, gdzie zbierają się chuligani, np. obok sklepów monopolowych. - Jeżeli skargi na sklepy monopolowe będą się powtarzać, to złożymy wnioski o zabranie koncesji na sprzedaż alkoholu – zapowiada Józef Pilarski. Jak twierdzą społecznicy, na osiedlu jest wiele problemów które trudno rozwiązać.- W kiosku przy ulicy Widnej sprzedawany jest po 2 zł spirytus salicylowy, który liczni pijaczkowie mieszają z napojem „Konradem” i witaminą B, preparując sobie tanie drinki. - Przecież kioskarzowi nie zabierzemy koncesji - zastanawia się Zbigniew Lange. - Ale można go upominać, aby wycofał „salicyl" ze sprzedaży - kontrował podczas spotkania Roman Wybieralski. Zebrania straży obywatelskiej z udziałem policji mają być cykliczne i odbywać się raz w miesiącu. (Jacek Bomersbach - Piast z 24-30 kwietnia 2002 r.) |