Ochroną obywateli przez zagrożeniami związanymi naruszeniami bezpieczeństwa publicznego i zdrowia mieszkańców a szerzej z ochroną przestrzegania prawa we Wrocławiu zajmuje się Komenda Miejska Policji (struktura, zakres działania). Na co dzień kontakt z mieszkańcami osiedli Wrocławia - obok policjantów z innych sekcji - zapewnia ok. 180 policjantów dzielnicowych, zatrudnionych w poszczególnych komisariatach policji (tylko kilkunastu z nich ma piętnastoletni staż pracy). Struktura terytorialna jednostek w pewnym zakresie odzwierciedla dawny podział na dzielnice miasta i współczesne osiedla:
KMP we Wrocławiu podlegają organizacyjnie komisariaty w Długołęce, Sobótce i Kątach Wrocławskich. Oprócz tych komisariatów policji działają jednostki organizacyjne przy centrach komunikacyjnych kolejowym (Komisariat Kolejowy Policji) lotniczym (Komisariat Lotniczy Policji) i szlakach wodnych (Komisariat Wodny Policji, ul.Wybrzeże Wyspiańskiego 39 b).
Zakres obowiazków dzielnicowych we Wrocławiu określa Zarządzenie nr 15 /99 KGP. Są to działania od form pracy operacyjnej do czynności zleconych przez Sądy, Prokuratury i inne uprawnione organy, do typowej pracy prewencyjnej w służbie obchodowej i patrolowej oraz zabezpieczenia imprez masowych. Obecnie dzielnicowi i nie wykonują postępowań w sprawach o wykroczenia i rekwizycji. Decyzją Komendanta KMP we Wrocławiu wprowadzono jednolity zakres obowiązków dla dzielnicowych.
WYPOSAŻENIE POLICJI DZIELNICOWEJ:
W chwili obecnej broń osobistą krótką użytkowaną przez funkcjonariuszy Policji w większości stanowią nowoczesne, zasilane amunicją kal. 9x19mm Parabellum, pistolety samopowtarzalne P-99 Walter-Radom (ok. 30 tys.), których zakup był możliwy dzięki "Programowi modernizacji uzbrojenia funkcjonariuszy Policji i Straży Granicznej w latach 2001-2004" oraz pewna ilość starszych modeli Glocków 17, 19 i 26 (ok. 7,5 tys). więcej ...
Stan parku samochodowego jest mocno zróźnicowany. Na wyposażeniu są względnie nowe samochody i takie, które mają po 12 lat o przebiegu po 500-600 tysięcy. Awaryjność tego sprzętu jest więc wysoka. Najbardziej awaryjne są radiowozy, które jeżdżą po mieście i pokonują krótkie odcinki. Trzeba je naprawiać bez przerwy. Gdyby sztywno trzymać się przepisów, to połowa radiowozów nie powinna w ogóle jeździć po ulicach miasta. W przypadku komisariatów, które mają na wyposażeniu jedno auto, staje się to poważnym problemem (Psie Pole, Osiedle, Leśnica). W powiecie jeździ dwadzieścia radiowozów. Siedem przejechało już ponad 200 tysięcy kilometrów, cztery – ponad 350 tysięcy.
W Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji został opracowany program, który zakłada w latach 2006-2010 wymianę wyeksploatowanego sprzętu transportowego policji i straży pożarnej. Program nie został jednak rozpatrzony przez poprzedni rząd, co oznacza, że w 2006 r. nie nastąpi żadna zmiana jakościowa.
Od 1
stycznia 2006 r. obowiązują nowe (beżowe)
wzory legitymacji.
GIODO w 2005 r. rozstrzygnął, że dane policjanta, wiążące się z wykonywaniem
przez niego określonych prawem zadań, nie podlegają ochronie przepisów ustawy o
danych osobowych. Policjant musi się przedstawić albo wylegitymować.

Obszar osiedla Huby jest organizacyjnie przyporządkowany do Komisariatu Policji Wrocław Krzyki z ul. Jaworowej 12 (od
2006 r. komendantem komisariatu jest podinsp. Waldemar Kwiecień). Wyjątkiem jest ul. Boczna, której mieszkańcy ze swoimi sprawami muszą udawać się do KP Wrocław Rakowiec. Na osiedlu HUBY działają dodatkowe placówki policyjne:
- ul. Gliniana 55/3 -
śr, pt.; godz. 18-19.00
- ul. Wieczysta 113 (wejście po schodkach do siedziby spółdzielni mieszkaniowej).
Telefon do policjantów z III rewiru: 071 340-45-53

Sprawy z obszaru osiedla Huby obsługują policjanci z III rewiru dzielnicowych przy krzyckim Komisariacie Policji. Dodatkowo, na terenie i osiedla znajdują się samochodowe i piesze patrole policyjne z sekcji prewencji. Działa również placówka Sekcji Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji przy ul. Hubskiej 29/33 i niedaleko od niej placówka Komisariatu Kolejowego Policji.

Kierownikiem III Rewiru jest aspirant sztabowy Grzegorz Łata (zdjęcie powyżej). Na terenie osiedla podlegają mu:
- starszy post. Cezary Starostecki (kom. 0601 813 494)
- starszy sierż. Jarosław Gierszon (kom. 0601 813 831)
- sierżant sztabowy Piotr Szkopek (kom. ...) - sylwetka dzielnicowego.
Telefon do policjantów z III rewiru: 071 340-45-53. Komisariat posiada własną stronę internetową pod adresem http://www.kpkrzyki.esol.pl
» 08 maja 2003 r. powstał społeczny komitet budowy nowego komisariatu dzielnicowego dla dzielnicy Krzyki. Na czele komitetu stanął M. Noga senator R.P. i rektor A.E. we Wrocławiu. Przyszła lokalizacja komisariatu to zbieg ulic Ślężnej i Sztabowej. » 29 lipca 2003 r. Inicjatywa budowy komisariatu zostaje przedstawiona ministrowi SWiA Krzysztofowi Janikowi. » Niestety od trzech lat nic w tej sprawie się nie dzieje.
RO Huby od dłuższego czasu wspiera pracę policjantów dzielnicowych poprzez:
- udostępnianie pomieszczenia w siedzibie RO Huby przy ul. Glinianej na potrzeby placówki osiedlowej policji (RO Huby pokrywa koszty energii, czynsz itp);
- darowizny lub użyczenia sprzętu komputerowego i biurowego. W 2003 r. przekazano drukarkę laserową, atramentową, 3 zestawy komputerowe, kserokopiarkę. W roku 2006 RO Huby dokonała zakupu wielofunkcyjnego urządzenia biurowego,
- udostępnienie łącza internetowego podczas dyżurów w siedzibie RO Huby (RO Huby próbowała uzyskać zezwolenie od KMP na oficjalny udział policjantów w forum osiedlowym. Odpowiedź była jednoznacznie negatywna).
- druk wizytówek dla policjantów dzielnicowych,
- druk i kolportaż plakatów informujących mieszkańców o pracy policji.
Wydrukuj, wywieś w swoim bloku lub kamienicy - ulotki informacyjne
Uwaga, przed pobraniem proszę sprawdzić zasięg rewirów dzielicowych ;)
- plakat (gif) - post. Starostecki
- plakat (gif)
- sierż. Gierszon
- plakat (gif) - sierż. Szkopek
 |
| znakowanie rowerów przez policjantów dzielnicowych |
W 2005 r. miały miejsce zmiany w sposobie organizacji pracy komisariatów dzielnicowych. Jedna z tych zmian dotyczyła wyłączenia jednego z dzielnicowych (najstarszego stopniem)do pracy w komisariacie, przy opisywaniu różnych spraw zgłoszonych dzielnicowym w terenie. Zmiana ta miała odciążyć ich od części pracy biurowej. W procentach oznaczało to zmniejszenie liczby dzielnicowych o 24%. Siłą rzeczy zwiększeniu uległy rejony dzielnicowych.
Ponieważ zanosiło się na zmniejszenie z 3 do 2 ilości policjanów na liczącym 25 tys. ludzi osiedlu, że nie wspomnimy w tym miejscu o braku jakiejkolwiek informacji na ten temat przekazanej do wstępnego zaopiniowania przez samorząd, przewodniczący zarządu RO Huby wystąpił do Sekcji Prewencji KM Policji o wyjaśnienie w tej sprawie.
28 czerwca 2005 r. otrzymaliśmy odpowiedź (E-II-0168/226/05). W wyjaśnieniu podkreślano, że celem reorganizacji jest zwiększenie dyspozycyjności policjantów dzielnicowych względem mieszkańców. Reformy dokonano po to "aby dzielnicowy był widoczny w swoim rejonie i pomocny ludziom" i nie wykonywał czynności biurowych, które są dla mieszkańców niezrozumiałe, uznawana za nieprzydatne i za zupełnie niepożądane. Działania takie mają "zbliżyć policję do lokalnych społeczności a zarazem mają na celu natychmiastowe reagowanie i podejmowanie działań w zakresie podniesienia społecznego poczucia bezpieczeństwa". W piśmie podkreślano, że ważna jest "jakość pracy dzielnicowych a nie ich ilość".
Ponieważ śmiało możemy pisać o faktach - w naszym odczuciu, zmiana ta nie stanowi żadnego przełomu w pracy policji i ma charakter kosmetyczny (np. obecnie dzielnicowu i nie wykonują postępowań w sprawach o wykroczenia i rekwizycji). Tym cenniejsze jest zapewnienie zastępcy Komendanta Miejskiego Policji o możliwości przekazywania wszelkich negatywnych sygnałów związanych ze zmianami organizacyjnymi w pracy dzielnicowych i podjęcia odpowiednich działań prowadzących do skorygowania tych negatywnych skutków.
Zmiany w pracy dzielnicowych zbiegły się w czasie z pewnymi wypadkami na wrocławskich komisariatach, kontrolą z komendy miejskiej i decyzjami personalnymi. Chodziło o sprawy:
- śmiertelnego postrzelenia jednego z policjanów na terenie koszar policji przy ul. Witolda,
- naruszenie etyki zawodowej i dobrych obyczajów na KP Wrocław Osiedle - odwołany szef komisariatu, zwolniony policjant za udostępnienie broni cywilom,
- zaginięcia depozytu na KP Wrocław Krzyki i efektywności pionu dochodzeniowego - w wielu prowadzonych sprawach poprzekraczano terminy co powodowało niezadowolenie prokuratury; zaginął też policyjny depozyt. W efekcie na Krzykach od końca 2005 r. jest nowy komendant policji.
Jak mówią starzy milicjanci - za ich czasów, jeśli coś w nocy zdarzyło się w rejonie, a rano dzielnicowy nie potrafił swojemu przełożonemu zdać relacji z tego co zaszło bez zająknięcia, miał problem. Znał wszystkich na osiedlu, a oni znali jego. Wiedział kto jest złodziejaszkiem, nierobem, kogo żona leje i na którym podwórku zbiera się element. W ocenie samych policjantów chociaż problemy, z którymi mieszkańcy zwracają się do swoich dzielnicowych właściwie się nie zmieniły od lat: zgłaszane są drobne kradzieże, skargi na sąsiadów, małżeńskie sprzeczki a czasem bójki, to dzielnicowy nie wie już wszystkiego tak jak dawniej. Przy rewirze liczącym kilkanaście tysięcy ludzi dzielnicowy może dobrze poznać ok. dwustu mieszkańców i to najczęściej tych, z którymi są ciągłe problemy. Częściową winę za to ponosi odcięcie policjantów o wielu sygnałów które kiedyś do nich docierały, a to paradoksalnie za sprawą wielości instytucji zajmujących się problemami mieszkańców. Dlatego też naszym zdaniem należy podejmować działania, które zapewnią dodatkowe źródła informacji o tym co dzieje się w rewirze dzielnicowych. Technologia stwarza dodatkowo możliwość przetworzenia informacji w max. użyteczną dla pracy operacyjnej. W końcu nastąpi i tutaj poprawa.
Zestawienie jest rodzajem nieśmiesznej zabawy, prowadzonej przez ministerstwo MSWiA. Jest to zawsze jakiś wskaźnik dla organizacji pracy policji w danym województwie.
Legenda:
5 gwiazdek - szczególną pochwałę,
4 gwiazdki - pewny stanowiska
1 gwiazdka - bez decyzji personalnych
bez gwiazdek - przewidziani do dymisji lub zdymisjonowani
| ***** |
Wrocław - A. Matejuk Katowice - K. Szwajcowski |
| **** |
Poznań - H. Tusiński Radom - B. Klimek |
| * |
Rzeszów, Kielce, Lublin, Gorzów, Łódź, Białystok |
| |
Szczecin - A. Gorgiel (odwołany) Gdańsk - J. Bieńkowski Olsztyn - Z. Gazda Bydgoszcz - B. Horbik Kraków - A. Woźniak Opole - M. Otrębski niemal wszyscy dyrektorzy biur w KGP |
| [źródło: na podst. Rzeczpospolitej z 3 stycznia 2006 r.] |
Mniej wesoło zrobiło się jednak w lutym 2006 , gdy MSWiA ogłosiło
weryfikajcę w komendach powiatowych i miejskich. Kto weryfikacji nie
przejdzie, zostanie odwołany. Obowiązujące kryteria oceny to:
profesjonalizm, pomysł na realizację programu modernizacji policji w danej
jednostce i postawa konkretnego funkcjonariusza a w szczególności powiązania
ze środowiskiem polityki i biznesu. "- Jakikolwiek wątek, który by
wskazywał, że takie powiązanie może mieć choćby pośredni wpływ na
podejmowane decyzje w policji, powoduje, że dany człowiek nie może pełnić
funkcji kierowniczej" - tłumaczył w Kielcach komendant główny policji gen.
Marek Bieńkowski.
W kwietniu 2006 r. dolnośląska prasa donosiła, że od oczątku roku z policji
odeszło 400 policjantów (pozostały nie obsadzone wakaty).
"Większość odchodzących na emeryturę to ludzie przed
pięćdziesiątką, z ponaddwudziestoletnim stażem pracy. Wielu otwarcie mówi o tym,
że rezygnują z powodów politycznych. - Nawet jak się nie ma nic na sumieniu,
żyjesz w strachu przed tym, czy przypadkiem czegoś na ciebie nie znajdą. Do tego
dochodzi utrata przywilejów emerytalnych w razie zwolnienia - mówi policjant,
który odszedł w lutym." - źródło GW z 17 kwietnia 2006 r.
NOWY JORK - R. Giuliani, M. Bloomberg
Najnowsze statystyki z 2005 r. nowojorskiej policji informowały, że Nowym Jorku
liczba zabójstw była najniższa od 44 lat: od początku roku doszło tam tylko
(!) do 215 morderstw, gdy w rekordowym roku 1990 było tu 2 tys. 245 zabójstw.
Sytuacja zaczęła się zmieniać, gdy burmistrzem NJ został w 1993 r. R. Giuliani.
Zwiększono wówczas: liczbę policjantów z 29 do 40 tys., patroli na ulicach i
informatorów w cywilu, skomputeryzowano obieg informacji, powstał program
statystyczny wskazujący, na których ulicach i w których dzielnicach najbardziej
potrzeba policjantów. Władze wypowiedziały też zdecydowaną walkę łapówkarzom w
samej policji i funkcjonariuszom, którzy pomagali towarzyszom z kręgów
przestępczych. Jednym ze sposobów było przenoszenie policjantów do dzielnic,
gdzie nie mieli znajomych. W efekcie, ciągu kilku lat liczba przestępstw - od
tych drobnych po włamania i pobicia - spadła o 52 proc., morderstw o 68 proc.
Po wyborach w 2001 r., gdy na czele miasta stanął Michael Bloomberg, liczba
morderstw spadła o dalszych 28 proc., gwałtów o 13 proc., kradzieży o 15 proc.,
kradzieży z włamaniem o 27 proc., napadów na ludzi o 28 proc. Stało się tak,
mimo że w większości amerykańskich miast przestępczość rośnie. Nowy burmistrz,
który zastał o wiele lepszą sytuację niż jego poprzednik, przyjął inną strategię
działania:
- koncentrował się na dzielnicach stwarzających kłopoty, np.
w ramach operacji Impact wysłano 800 dodatkowych policjantów w 61
miejsc, gdzie dochodziło do największej liczby zabójstw.
- zrealizował
operacje Spotlight, która ma na celu zwrócenie uwagi na stosunkowo
niewielką grupę recydywistów, którzy wielokrotnie dopuszczają się drobnych
wykroczeń. Pomaga w tym system komputerowy, w którym rejestruje się
najdrobniejsze wykroczenia. Policjant zatrzymujący np. złodzieja roweru,
może od razu sprawdzić, czy ma on już na koncie wykroczenia, a jeśli, tak to
skierować jego sprawę do sądu, który weźmie to pod uwagę wydając wyrok, i
potraktuje priorytetowo.
- skierował działania przeciw tym, którzy
pogarszają jakość życia w mieście, np. hałasując. Przyjęto szczegółowe
przepisy określające, że szczekającego w nocy psa trzeba uciszyć w ciągu
maksymalnie pięciu minut, jeśli nie chce się ryzykować mandatu (w dzień pies
ma 10 minut), a klimatyzator nie może warczeć zbyt głośno.
- Policja
konsekwentnie ściga także parkujących w niedozwolonych miejscach.
-
Rada miejska - choć w tym wypadku wbrew zdaniu burmistrza - przyjęła nawet
prawo zakazujące używania telefonów komórkowych w "teatrach, bibliotekach,
kinach, salach koncertowych, budynkach, w których odbywają się
przedstawienia teatralne, muzyczne, taneczne, filmowe, wykłady lub tym
podobne występy". Ci, których telefon zadzwoni, muszą liczyć się z 50-dol.
mandatem.
Większość mieszkańców Nowego Jorku jest zachwycona
tym, że znów mogą spacerować po Central Parku czy bezpiecznie jeździć metrem.
Jednak obecnie, podjęte dodatkowe środki działania zaczynają wywoływać coraz
więcej protestów - obejmują bowiem coraz liczniejszą grupę mieszkańców Wielkiego
Jabłka.
"Respect
Action Plan" - Blaira
W marcu 2005 r. Tony Blair ogłosił nowy
program poprawy bezpieczeństwa. Wiele z jego punktów dotyczy walki z uciążliwymi
sąsiadami dającymi się we znaki zwłaszcza na wielkomiejskich przedmieściach.
- Każdy musi być w stanie podjąć skuteczne działania przeciw tym, którzy robią z
ich życia piekło. Procedury muszą być uproszczone - mówił Blair podczas
telewizyjnego spotkania z mieszkańcami Leicester w środkowej Anglii.
Zapowiedział, że na ulicach pojawi się więcej funkcjonariuszy w mundurach, a dla
młodych będą tworzone "udogodnienia" - np. boiska sportowe.
-
Antyspołeczne zachowania zarówno ludzi dorosłych, jak i młodzieży powodują
spustoszenie w społecznościach, w których żyją. - Musimy podjąć mądre
środki, by większość respektujących prawo, przyzwoitych ludzi nie musiała dłużej
tolerować zachowania nielicznych jednostek i rodzin, które myślą, że nie muszą
liczyć się z innymi - dodał Tony Blair.
W styczniu 2006 r. rząd brytyjski
wypowiedzial wojnę antyspołecznym zachowaniom Brytyjczyków ogłaszając wart 1 mld
funtów "Respect Action Plan". W programie bierze udział siedem resortów. Blair
chce zmienić tradycyjne podejście do wymiaru sprawiedliwości które koncentruje
się na ochronie praw podejrzanych i przestępców, kosztem praw obywateli
przestrzegających prawo. - [źródło: na podstawie "Blair zaprowadza porządek"
Rzeczpospolita z 11 stycznia 2006 r.]
- Dla obywateli zostanie
uruchomiona specjalna linia telefoniczna, dzięki której będą mogli
sygnalizować policji przypadki antyspołecznych zachowań w ich sąsiedztwie.
-
Wzrosną grzywny za naruszanie porządku publicznego. Winnych (np. osoby
wywołujące awantury po pijanemu, chuliganów czy wandali) będzie można karać
od razu na miejscu przestępstwa. Mogą być zmuszani do nieodpłatnego
świadczenia prac na rzecz lokalnej społeczności w celu zrekompensowania
jej szkód.
- Kluby czy inne miejsca mające złą sławę, np.
kojarzone z rozprowadzaniem narkotyków, będą zamykane.
- Rząd
zastanawia się nad możliwością stosowania czasowej eksmisji (na trzy
miesiące) z własnych lub wynajmowanych domów czy mieszkań osób, których
zachowanie zostanie uznane przez sąsiadów za szczególnie uciążliwe (np.
właścicieli melin).
- Szczególną opieką zostanie otoczona
młodzież. Wagarowicze mogą być legitymowani i odstawiani do szkoły. Różnego
rodzaju pozaszkolne zajęcia mają odciągnąć nastolatków od złego towarzystwa.
Rząd chce utworzyć specjalną Akademię Wychowania Dzieci, w której pracownicy
służby zdrowia i służb socjalnych będą uczyć się, jak doradzać rodzicom
mającym kłopoty z wychowaniem dzieci. Pracownicy socjalni będą nadzorować, a
w razie konieczności karać rodziny patologiczne.
- Policja i władze
lokalne będą miały na oku trudne osiedla.
Wobec sąsiedzkich awanturników rząd Blaira wprowadził nowy rodzaj kar -
zamiast więzienia są im zasądzane grzywny za "zachowanie aspołeczne" i zakaz
pokazywania się w miejscach publicznych. Dopiero w razie złamania tego
"aresztu domowego" trafiają za kratki. Ostatnio skazano za to pięcioosobową
rodzinę na okres siedmiu lat!