strona wrocławskiego osiedla HUBY

RADY TOWARZYSTWA URBANISTÓW POLSKICH

W listopadzie 2003 r. w Lizbonie odbyło się posiedzenie Europejskiej Rady Urbanistów (ECTP). Jego głównym celem było podpisanie najnowszej wersji Karty ateńskiej, czyli zasad planowania miast, jakie Rada przyjęła w 1998 r., rozwijając założenia ateńskiego Kongresu Współczesnej Architektury z 1933 r.

Wypowiedzi wielu architektów, planistów, deweloperów, niektórych polityków ukazują dość przygnębiający obraz: wiele należy zrobić, ale panuje niemoc i w miastach rządzi chaos. Co mogą zrobić urbaniści, zwłaszcza po powołaniu w 2002 r. Izby Urbanistów i odebraniu w ten sposób mandatu do reprezentowania środowiska przez TUP?

W Europie w ostatnich latach temat miast stał się wiodącym nie tylko w gronie urbanistów i planistów przestrzennych, ale i w grupach zarządzających miastami, „organizujących" ich przestrzeń i tkankę - tak dziś na świecie postrzega się role władz miejskich - oraz, co ogromnie ważne, wśród innych partnerów wpływających na rozwój życia w mieście: intelektualistów, artystów działaczy społecznych. W tym roku w Europie było co najmniej dziesięć konferencji i seminariów o poszczególnych aspektach przyszłości miasta. Uczestniczyli w nich nie tylko planiści, urbaniści i architekci, jak to bywa u nas ale właśnie wspomniane gremia.

Szczególne zainteresowanie mieszkańców miejskich aglomeracji, rozwojem miast, wynika z obaw o przyszłość miast: zmieniają się ich funkcje, gwałtownie maleje liczba miejsc pracy, bo firmy wynoszą się poza centra, znika przemysł. Pytanie zatem, jak miasta będą funkcjonować, z czego się utrzymywać. Druga sprawa, to dotykające także nas starzenie się społeczeństwa. Grupa ludności aktywnej zawodowo gwałtownie się zmniejsza. Według niektórych teoretyków grozi to zanikiem miast, inni wierzą w ich siły witalne, które pozwalały im podnosić się ze zniszczeń. Globalizacja daje miastom szansę, choć przynosi też zagrożenie - może należy mówić nie o kryzysie miast, ale cywilizacji. To teza prof. Manuela Castelsa, wybitnego hiszpańskiego urbanisty; który podkreśla rolę kultury - w tej sferze miasta są niezastąpione jako jedyne centra umożliwiające ludziom współżycie i współuczestniczenie.

Urbaniści mogą temu zaradzić. Na całym świecie ich rola jest ważna, ale zbyt mało od nich zależy. Problem w tym, jak przekonać społeczeństwo i tych, którzy decydują, że bez ich świadomego udziału nie ma mowy o rozwiązaniu nadchodzących problemów Na Zachodzie rozumie się już, że urbaniści powinni przede wszystkim inicjować różne działania; doradzać, konsultować, mobilizować i zachęcać. Najpierw wysłuchać wszystkich, potem stworzyć swoją wizję wreszcie przekonać o jej słuszności. Powinni być pierwszym i ostatnim ogniwem w tym łańcuchu społecznych powiązań.

To spotkanie szczególnie wyróżnia jednoznacznie określony cel końcowy: oficjalne przyjęcie i podpisanie nowej Karty ateńskiej 2003. Można się więc spodziewać, że oprócz interesujących dyskusji przyniesie ono wymierny efekt, czyli wieloletnie konkretne działania na rzecz poprawy stanu miast europejskich, zgodnie z rekomendacjami i zasadami Karty: Ta wiara wynika z faktu, że uczestnikami spotkania i sygnatariuszami dokumentu końcowego byli, obok urbanistów, politycy, merowie, burmistrzowie i prezydenci europejskich metropolii. Ten szeroki krąg stwarza szansę na szerokie wykorzystanie i realizację idei oraz wizji przyjaznego dla ludzi miasta XXI wieku.

(Rzeczpospolita z 24 listopada 2003 r.)