PODATKI ZWIĄZANE Z NIERUCHOMOŚCIAMI

(o podatkach od nieruchomości, od spadków i darowizn i innych więcej w naszym informatorze podatkowym)

Z nieruchomościami wiąże się bardzo wiele podatków i opłat. Wnosimy je jako posiadacze, użytkownicy, dzierżawcy i najemcy. Podatek odprowadzamy również przy zawieraniu transakcji.

Nieruchomość jest obłożona podatkiem obliczanym od powierzchni gruntu, na którym stoi, a także od swojej powierzchni. Jest to lokalny podatek od nieruchomości. Ustawa określa jedynie jego stawki maksymalne. Gminy mogą te stawki obniżać. (...)

Użytkowanie wieczyste

Oprócz własności w Polsce funkcjonuje bardzo zbliżona do niej forma użytkowania wieczystego. Nabywając ją użytkownik wieczysty wnosi pierwszą opłatę w wysokości od 15 proc. ceny przy gruntach pod zabudowę mieszkaniową do 25 proc. ceny przy działkach pod zabudowę komercyjną. Potem uiszcza tzw. opłaty roczne: odpowiednio - 1 i 3 proc. aktualizowanej wartości nieruchomości. Jeżeli właściciel czy użytkownik wieczysty wynajmuje komuś nieruchomość, to dochód, jaki otrzymuje z tego tytułu, jest opodatkowany. Kto wynajmuje lokal pod działalność gospodarczą, musi jeszcze odprowadzić 22-procentowy VAT (7-procentowy VAT obowiązuje obecnie przy sprzedaży nowych mieszkań).

Spadki i darowizny

Jeżeli nieruchomość otrzymamy w spadku, płacimy podatek spadkowy, jeżeli zostanie nam podarowana - podatek od darowizny, taki sam jak podatek spadkowy. Podatku od darowizny lub spadku nie płaci się do wartości 9557 zł. Jeśli jednak odziedziczymy lub dostaniemy w prezencie dom czy mieszkanie od najbliższych krewnych, to mają tu zastosowanie duże ulgi. I tak: 110 mkw. pow. jest zwolnione od opodatkowania, pod warunkiem że mieszkanie otrzymaliśmy w spadku po krewnych z tzw. I grupy podatkowej (dzieci, rodzice, dziadkowie i wnuki). Możliwe jest również zwolnienie od podatku, jeżeli odziedziczymy mieszkanie po obcej osobie, ale tylko wtedy, gdy mieliśmy zawartą umowę o opiekę nad tą osobą (dokument potwierdzony przez gminę). Warunek jest jednak taki, że w lokalu zwolnionym od podatku trzeba zamieszkać i nie można mieć innego na własność.

Podatek od sprzedaży

Jeżeli nieruchomość sprzedamy - w zasadzie musimy zapłacić podatek od sprzedaży nieruchomości. Wynosi on 10 proc. wartości tej nieruchomości, pod warunkiem, że sprzedaż ma miejsce w czasie krótszym niż 5 lat od chwili jej nabycia. Czyli np. jeśli ktoś sprzedał mieszkanie w styczniu 2003 r. - pięć lat liczyć będzie się dopiero od końca 2003 r. Podatek dotyczy to również sprzedaży udziału we własności, spółdzielczego prawa do lokalu oraz prawa do użytkowania wieczystego. Owe 10 proc. płaci się od kwoty wpisanej w akt notarialny umowy kupna-sprzedaży pomniejszonej o koszty sprzedaży (opłaty notarialne, sądowe, koszty wyceny biegłych). Podatek trzeba uiścić w terminie 14 dni od podpisania umowy na rachunek urzędu skarbowego właściwego dla miejsca zamieszkania podatnika. Dochodu ze sprzedaży nieruchomości nie wykazuje się w zeznaniu rocznym.
Ustawa podatkowa pozwala nie płacić podatku tym, którzy zadeklarują w urzędzie skarbowym, że pieniądze uzyskane ze sprzedaży domu czy mieszkania w 2 lat przeznaczą na kupno innego mieszkania, zakup działki, rozbudowę, remont lub modernizację własnego budynku mieszkalnego lub lokalu mieszkalnego. Z podatku będziesz także zwolniony, jeśli pieniądze ze sprzedaży mieszkania wydałeś na spłatę wcześniej zaciągniętego (ale nie wcześniej niż 24 miesiące) kredytu bankowego.
UWAGA! Według interpretacji Ministerstwa Finansów zwolnienie z podatku nie obejmuje przychodów ze sprzedaży nieruchomości, "które zostały wydatkowane na spłatę kredytu lub pożyczki zaciągniętych wcześniej niż 24 miesiące przed dniem uzyskania tych przychodów". Oznacza to, że jeśli ktoś sprzeda mieszkanie np. po trzech latach od daty zakupu i wzięcia na ten cel kredytu, to przychody wydane na jego spłatę w banku są opodatkowane! Ale uwaga! "Jeżeli sprzedaż mieszkania nastąpiła przed 1 stycznia 2003 r. [dniem wejścia w życie przepisu - red.], kwota przychodu przeznaczona na spłatę kredytu mieszkaniowego będzie wolna od podatku dochodowego bez względu na to, kiedy został zaciągnięty ten kredyt".

Koszty transakcji - opłaty notarialne

Transakcje związane z przeniesieniem własności nieruchomości w Polsce muszą być zawierane w formie aktu notarialnego, z czym związane są niemałe opłaty notarialne. Wysokość wynagrodzenia notariusza zależy od wartości przedmiotu umowy, czyli nieruchomości lub spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu. Za swoje usługi pobiera on tzw. taksę notarialną.

Stawki taksy oblicza się tak:

  • wartość do 5 tys. zł - 200 zł;
  • od 5001 do 15 tys. zł - od pierwszych 5 tys. - 200 zł, od nadwyżki - 3 proc.;
  • od 15 001 do 30 tys. - od pierwszych 15 tys. zł - 500 zł, od nadwyżki - 2 proc.;
  • od 30 001 do 60 tys. zł - od pierwszych 30 tys. zł - 800 zł, od nadwyżki - 1 proc.;
  • od 60 001 do 1 mln zł - od pierwszych 60 tys. zł - 1,1 tys. zł, od nadwyżki - 0,5 proc.;
  • powyżej 1 mln zł - 5,8 tys. zł, od nadwyżki - 0,25 proc.

Do tego trzeba doliczyć 22-proc. VAT.

UWAGA! Stawki podane w taksie są maksymalne, czyli notariusz może od ciebie wziąć mniej.

PRZYKŁAD. Kupiłeś mieszkanie hipoteczne warte 150 tys. zł. Notariuszowi zapłacisz łącznie 1891 zł, przy czym na kwotę tę składa się: taksa notarialna 1550 zł (1100 zł plus 0,5 proc. od nadwyżki ponad 60 tys. zł) oraz 22-proc. podatek VAT, tj. 341 zł).

O połowę niższa od maksymalnej jest taksa notarialna przy sprzedaży (bądź darowiźnie) mieszkań spółdzielczych (własnościowego spółdzielczego prawa do lokalu mieszkalnego, spółdzielczego prawa do lokalu użytkowego, prawa do domu jednorodzinnego w spółdzielni mieszkaniowej). Najwyżej jedną czwartą stawki zapłacisz za sporządzenie projektu aktu notarialnego oraz za sporządzenie aktu notarialnego ustanawiającego hipotekę w celu zabezpieczenia kredytu bankowego udzielonego na budownictwo mieszkaniowe, zakup domu lub lokalu mieszkalnego.

Oddzielnie zapłacisz za wypisy z aktu notarialnego - 6 zł (plus VAT) za każdą rozpoczętą stronę. Zazwyczaj potrzebnych jest pięć wypisów: po jednym dla stron, transakcji, jeden do urzędu skarbowego oraz - przy nieruchomości, czyli mieszkaniu hipotecznym - jeden do ksiąg wieczystych oraz starostwa powiatowego, a przy spółdzielczym - do spółdzielni i dodatkowo do ksiąg wieczystych, o ile księga jest prowadzona. Oczywiście możesz zażyczyć sobie więcej niż jeden wypis dla siebie, ale za każdy dodatkowo zapłacisz.

Podatek od czynności cywilnoprawnych

Przy transakcji należy również uiścić podatek od czynności cywilnoprawnych, który wynosi 2 proc. wartości transakcji. Płaci się go m.in. od: umowy sprzedaży, umowy zamiany, ustanowienia hipoteki. Urzędowi skarbowemu jest obojętne, która ze stron umowy zapłaci podatek. Przepisy mówią, że obowiązek ten ciąży solidarnie na obu, ale strony mogą się umówić inaczej. Na przykład przy umowie kupna-sprzedaży podatek zwyczajowo płaci kupujący. Obowiązek zapłacenia podatku powstaje w chwili zawarcia umowy w formie aktu notarialnego. Notariusz musi pobrać podatek i wpłacić go do urzędu skarbowego. Podstawą obliczenia podatku jest wartość rynkowa nieruchomości (ujawniona w akcie notarialnym) lub prawa majątkowego (użytkowania wieczystego działki lub spółdzielczego własnościowego prawa do mieszkania lub lokalu użytkowego). Od tej zasady są jednak wyjątki.

1. Przy umowie zamiany lokalu mieszkalnego, do którego masz prawo odrębnej własności lub własnościowego spółdzielczego prawa do lokalu mieszkalnego na inny lokal lub prawo do lokalu, podstawę opodatkowania stanowi różnica wartości rynkowych zamienianych lokali lub praw do lokali.

PRZYKŁAD. Zamieniasz swoje 40-metrowe własnościowe mieszkanie warte 100 tys. zł na 60-metrowe w spółdzielni warte 160 tys. zł. Zapłacisz 2 proc. od "różnicy wartości rynkowych" zamienianych lokali, czyli od 60 tys. zł.

2. Przy ustanowieniu hipoteki podstawę opodatkowania stanowi kwota zabezpieczonej wierzytelności.

PRZYKŁAD. Wziąłeś w banku kredyt hipoteczny na 100 tys. zł. Bank domaga się od ciebie zgody na ustanowienie hipoteki na taką kwotę. Podstawą opodatkowania będzie tu więc 100 tys. zł.

Stawki podatku wynoszą:  od umowy sprzedaży, zamiany - 2 proc., (Przykład. Kupujesz mieszkanie o wartości 100 tys. zł. Płacisz 2 proc. od 100 tys. zł, czyli 2 tys. zł.); od ustanowienia hipoteki: na zabezpieczenie wierzytelności istniejących - od kwoty zabezpieczonej wierzytelności 0,1 proc.; na zabezpieczenie wierzytelności o wysokości nieustalonej 19 zł.

PRZYKŁAD. Udzielając kredytu, bank zażąda od ciebie ustanowienia hipoteki zabezpieczającej jego spłatę. Stawka podatku uzależniona jest od rodzaju hipoteki, jakiej będzie żądał bank. Jeśli będzie to hipoteka zwykła, zapłacisz 0,1 proc. od wysokości kredytu, którego spłata została zabezpieczona tą hipoteką (bo jest to wierzytelność istniejąca), natomiast jeśli bank będzie żądał hipoteki kaucyjnej (zabezpieczającej łącznie i spłatę kredytu, i odsetek, i innych kosztów banku), to bez względu na jej wysokość zapłacisz 19 zł, bo jest to wierzytelność, której wysokości na dzień dzisiejszy nie da się ustalić.

Nie zapłacisz podatku od czynności cywilnoprawnych, jeśli np.: kupisz gospodarstwo rolne lub takie gospodarstwo dostaniesz w wyniku umowy o dział spadku, o zniesienie współwłasności bądź dożywocia; zamienisz się mieszkaniem lub budynkiem mieszkalnym czy jego częścią (np. domem jednorodzinnym bądź połową bliźniaka) z kimś z najbliższej rodziny (z I grupy podatkowej).

Wpis i założenie księgi wieczystej

W zasadzie nieruchomość powinna mieć swoją metrykę, czyli założoną księgę wieczystą, do której wpisuje się jej kolejnych właścicieli, a także zgłasza się tam roszczenia, służebności i hipoteki. Księgi prowadzą sądy wieczystoksięgowe. Założenie księgi i wpis do niej też kosztuje. Kupując mieszkanie czy dom, musisz wpisać w księdze wieczystej, że jesteś jego nowym właścicielem. Zapłacisz za to tzw. opłatę sądową za wpis do księgi wieczystej. Jeśli mieszkanie (dom) nie ma księgi - trzeba dodatkowo zapłacić za jej założenie. Podstawa prawna: rozporządzenie ministra sprawiedliwości z 17 grudnia 1996 r. (DzU z 27 grudnia 1996 r.).

Założenie księgi to niewielki wydatek. Niezależnie od typu własności (spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu czy tzw. pełna własność) zawsze będzie nas to kosztować 40 zł.Dużo więcej zapłacisz za wpis swoich praw do księgi.

I Mieszkanie spółdzielcze:

Opłata sądowa za wpis do księgi wieczystej dla mieszkań spółdzielczych kupionych na rynku pierwotnym to 1/20 tzw. wpisu stosunkowego. Wpis stosunkowy oblicza się tak:

  • od 50 001 do 100 000 zł: od pierwszych 50 tys. zł - 3600 zł, a od nadwyżki ponad 50 000 zł - 6 proc.;
    powyżej 100 tys. zł: od pierwszych 100 tys. zł - 6,6 tys. zł, od nadwyżki ponad 100 tys. zł - 5 proc., nie więcej jednak niż 100 tys. zł.

    PRZYKŁAD. Pani Maria za 130 tys. zł kupiła od spółdzielni własnościowe mieszkanie spółdzielcze. Za wpis do księgi wieczystej swojego nazwiska (odtąd każdy, kto tam zajrzy, będzie wiedział, że to ona jest właścicielem lokalu) zapłaci 405 zł, (1/20 z sumy 6,6 tys. zł plus 5 proc. z 30 tys. zł).

    II Mieszkanie hipoteczne

    Opłata sądowa za wpis do księgi wieczystej nazwiska właściciela mieszkania i domu hipotecznego oraz mieszkania spółdzielczego kupionego na rynku wtórnym stanowi piątą część wpisu stosunkowego.Wpis stosunkowy oblicza się tak:

    • od 50 001 do 100 000 zł: od pierwszych 50 tys. zł - 3,6 tys. zł, a od nadwyżki ponad 50 tys. zł - 6 proc.;
    • powyżej 100 tys. zł: od pierwszych 100 tys. zł - 6,6 tys. zł, od nadwyżki ponad 100 tys. zł - 5 proc., nie więcej jednak niż 100 tys. zł.
    • PRZYKŁAD. Pan Piotr kupił od developera mieszkanie za 150 tys. zł. Za wpis swojego nazwiska do księgi wieczystej zapłaci - 1820 zł (1/5 z 6,6 tys. zł plus 5 proc z 50 tys. zł).

    UWAGA! Przy zakupie nieruchomości z ustanowioną księgą wieczystą należy doliczyć 150 zł (plus 22-proc VAT) za wniosek o wpis nowego właściciela w księdze wieczystej. Od dwóch lat księgi są sukcesywnie komputeryzowane.

    Prowizja dla ośrednika

    Na ogół transakcje związane z nieruchomościami zawieramy z udziałem pośrednika i jemu też płacimy prowizję. Przy najmie pośrednik zazwyczaj pobiera wynagrodzenie w wysokości 2-3 proc. wartości transakcji. Sporządzając umowę najmu, także powinniśmy zapłacić opłatę skarbową.


    Dochody z najmu - straty do rozliczenia (2004)

    Opodatkowanie dochodów z najmu na zasadach ogólnych opłaca się bardziej niż ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych, zwłaszcza gdy właściciel poniósł znaczne wydatki na remont wynajmowanego lokum albo na jego wyposażenie. Są one bowiem kosztem uzyskania odliczanym od przychodu - czynszu, co oznacza odpowiednio mniejszy podatek. Natomiast przy opodatkowaniu ryczałtowym kosztów uzyskania się nie uwzględnia, a więc nie ma żadnej możliwości zrekompensowania takich wydatków. Może się tak zdarzyć, że wydatki na wyposażenie wynajmowanego mieszkania poniesione w danym roku podatkowym znacznie przewyższają czynsz, jaki uzyska się z wynajmu tego wyposażenia, a także z wynajmu samego mieszkania. Nie oznacza to, że nie będzie możliwe zaliczenie ich w całości w koszty uzyskania przychodów. Nadwyżka bowiem kosztów uzyskania przychodów z danego źródła przychodów (z najmu) nad przychodami jest stratą. Stratę zaś, w tym z najmu, można zrekompensować w ciągu pięciu kolejno po sobie następujących lat podatkowych. Jednakże wysokość obniżenia w jednym roku nie może przekraczać 50 proc. straty (art. 9 ust. 3 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych - updf).
    Jeśli strata wystąpiła w 2004 r., to będzie można ją odliczyć od dochodu uzyskanego z najmu w latach 2005 - 2009. Jeśliby na początku 2005 r. wynajmujący przestał uzyskiwać dochody z najmu, ponieważ np. sprzedał wynajmowane lokum albo przeznaczył je na potrzeby dorosłego dziecka, części straty przypadającej do odliczenia nie będzie mógł zrekompensować, bo nie będzie miał z czego. Odliczenie straty poniesionej z najmu z dochodu uzyskanego z innego źródła, np. ze stosunku pracy czy z działalności gospodarczej, nie jest możliwe, z tym że w razie wynajmowania składników majątku wykorzystywanego z działalności gospodarczej przychody z tego najmu są przychodami z działalności gospodarczej. Jeśli więc ich wynajem przyniósłby stratę, będą rekompensowane przychodami z działalności będącej zasadniczym przedmiotem aktywności zarobkowej danego przedsiębiorcy.
    Bezpośrednie zaliczenie w koszty uzyskania przychodów z najmu składników wyposażenia mieszkania możliwe jest w świetle art. 22e ust. 1 updf, jeśli ich wartość jednostkowa nie przekracza 3500 zł. Jeśli jednak wartość jednostkowa danego składnika byłaby wyższa, wydatek na jego nabycie można rekompensować tylko w formie odpisów amortyzacyjnych. W odniesieniu do składników wyposażenia obowiązuje stawka amortyzacyjna 20 (por. "Wykaz rocznych stawek amortyzacyjnych" stanowiący załącznik do updf poz. 08 - symbol KŚT 8 "Narzędzia, przyrządy, ruchomości i wyposażenie"). W takiej wyłącznie formie (bez względu na wartość jednostkową) można też rekompensować wydatki na wyposażenie poniesione przed rokiem, w którym zaczęło się uzyskiwać dochody z najmu.


    Ryczałt od przychodów z najmu płacony kwartalnie

    Całkowicie bezpodstawne są pogłoski, jakoby uzyskujący objęte ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych wpływy z najmu, podnajmu, dzierżawy, poddzierżawy i umów o podobnym charakterze nie mogli płacić ryczałtu kwartalnie, że ta możliwość dotyczy tylko przedsiębiorców rozliczających się w tej formie z przychodów z działalności gospodarczej. Wątpliwości powinno rozwiać odwołanie się do pisma Ministerstwa Finansów z 12 grudnia 2002 r. (znak PB2/MW-003-0562-2684/024), w którym jednoznacznie potwierdzono tę możliwość. Pismo zostało wydane na podstawie art. 14 § 2 ordynacji podatkowej. Ma więc rangę urzędowej interpretacji wiążącej urzędy skarbowe, izby skarbowe i urzędy kontroli skarbowej.
    Ani przedsiębiorcy rozliczający się w formie ryczałtu z przychodów z działalności gospodarczej, ani płacący podatek w tej formie od przychodów z najmu, dzierżawy itp., w tym korzystający z kwartalnego opłacania ryczałtu, nie składają w ciągu roku żadnych PIT, żadnych deklaracji podatkowych. Ograniczają się do wpłacania do urzędu skarbowego samodzielnie obliczonego ryczałtu. Opowiedzą się fiskusowi za cały rok dopiero w zeznaniu rocznym składanym do końca stycznia następnego roku. Ponieważ rozliczenie z obowiązującego już od lat ryczałtu od przychodów z działalności gospodarczej nie budzi poważniejszych wątpliwości, skoncentrujemy się tu na ryczałcie od wpływów z najmu, dzierżawy, poddzierżawy i umów o podobnym charakterze.
    Na szczęście zniknął problem, który ponad rok dręczył wszystkich uzyskujących takie wpływy. Dotyczył zarówno podatników, którzy wybrali rozliczenie ryczałtowe, jak i tych, którzy musieli lub chcieli pozostać przy opodatkowaniu tradycyjnym: wedle skali podatkowej (por. "Nie ma podatku od cudzych rachunków", "Rz" z 13 kwietnia). Chodzi oczywiście o sposób ustalania przychodu, od którego wylicza się ryczałt.
    Ryczałt płaci się od przychodów z najmu. Ani w ustawie z 20 listopada 1998 r. o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne (dalej: upr), normującej ten sposób opodatkowania, ani w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych nie ma przepisu, który by definiował, co jest przychodem z najmu. Odnieść więc do nich trzeba ogólną definicję przychodu zawartą w art. 11 ust. 1 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (dalej: updf). Zapisano tam, że przychodem są otrzymane lub postawione do dyspozycji podatnika w roku kalendarzowym pieniądze i wartości pieniężne oraz wartość otrzymanych świadczeń w naturze i innych nieodpłatnych świadczeń.
    W świetle definicji z art. 11 ust. 1 updf jest jasne, że w wypadku najmu podatek płaci się od przychodów (dochodów) faktycznie otrzymanych. Jeśli więc lokator zalega z czynszem, właściciel nie ma obowiązku płacenia ryczałtu. Jednak jeśli zapłaci on czynsz z góry, wynajmujący musi rozliczyć się z fiskusem z całości tego przychodu. Inna zasada odnosi się do przychodów z działalności gospodarczej (bez względu na sposób opodatkowania). Są nimi kwoty należne, choćby nie zostały faktycznie otrzymane (art. 14 ust. 1 updf).
    Ministerstwo Finansów w piśmie przesłanym do wszystkich dyrektorów izb skarbowych, urzędów kontroli skarbowej oraz naczelników urzędów skarbowych (znak PB 2/MK/RB- 033-050-132/04) wycofało się z interpretacji, która wywołała wiele zamieszania, rozgoryczenia i kosztowała wszystkich uzyskujących wpływy z najmu, dzierżawy itp. wiele nerwów. Chodzi o pogląd, że przychodem z najmu, z którego właściciel rozlicza się z fiskusem, są także opłaty ponoszone przez lokatora, w tym za rozmowy telefoniczne z aparatu zainstalowanego w wynajmowanym lokalu, za wodę, energię elektryczną, gaz zużyte na potrzeby najemcy, jeżeli umowy z dostarczycielami mediów zawarł wynajmujący.
    W piśmie ministerstwa znalazło się na szczęście jednoznaczne stwierdzenie, że przychodem wynajmującego jest tylko czynsz. Nie są nim natomiast ponoszone przez najemcę (lokatora) wydatki (opłaty) związane z przedmiotem najmu (mieszkaniem, domem, lokalem użytkowym - biurem, warsztatem, sklepem itd.), jeśli z umowy najmu wynika, że najemca zobowiązany jest do ich ponoszenia. Przykładowo wskazuje się w nim takie opłaty związane z lokalem (jako niebędące przychodem), jak: abonament za istniejące w lokalu media oraz inne opłaty ustalane ryczałtowo; opłaty za rozmowy telefoniczne prowadzone z aparatu zainstalowanego w wynajmowanym lokalu; opłaty za wodę, energię elektryczną oraz gaz, które nie są ustalane ryczałtowo. Co ważne, nie jest według ministerialnej interpretacji przychodem z najmu czynsz uiszczany przez najemcę w spółdzielni lub wspólnocie mieszkaniowej. Dotychczas urzędy skarbowe zajmowały przeciwne stanowisko: że jest to przychód z najmu, który musi być w rozliczeniach z fiskusem doliczony do czynszu otrzymanego od lokatora. Ważna dla kieszeni wynajmujących, którzy od wynajmu płacą VAT, jest informacja, że dla celów rozliczeń z podatku dochodowego pomniejsza się przychody z najmu o należny VAT. Zdaniem ministerstwa dotyczy to zarówno sytuacji, w której najem stanowi działalność gospodarczą, jak i takiej, w której dla podatnika nią nie jest.
    Skoro ryczałt płaci się od przychodu, nie ma możliwości uwzględniania kosztów jego uzyskania, np. obciążających właściciela stałych opłat za mieszkanie, podatku od nieruchomości itd. To zaś powoduje, że ryczałt ten nie jest aż tak atrakcyjną formą opodatkowania, jakby się mogło na pierwszy rzut oka zdawać. Opłaca się on głównie tym, którzy ze względu na poziom innych swych dochodów w rezultacie, po doliczeniu do nich dochodów z najmu, oddaliby od nich fiskusowi 40 czy 30 proc.
    Od przychodu będącego równowartością 4 tys. euro, czyli 18 274 zł (według kursu z 1 października 2003 r.), ryczałt płaci się według stawki 8,5 proc., a od nadwyżki ponad tę kwotę - według stawki 20 proc. Co ważne, dla ustalenia granicznej kwoty, czyli 18 274 zł, liczą się przychody obojga małżonków. Nie ma przy tym znaczenia, czy wynajmowany, wydzierżawiony majątek należy do ich majątku wspólnego, czy do majątków odrębnych. Przekroczenie tego limitu przez ich zsumowane przychody spowoduje, że od nadwyżki trzeba oddać fiskusowi 20 proc. Rozliczanie się więc oddzielnie przez męża i przez żonę nie dałoby żadnych podatkowych korzyści. Dlatego osoby, które mogły zdecydować się na nowy ryczałt, oprócz rozliczeń kwartalnych korzystają na ogół także z innego jeszcze uproszczenia ułatwiającego życie - możliwości rozliczania się z całości przychodu z najmu czy dzierżawy tylko przez jednego z małżonków.
    Jak się rozliczać, jeśli w I kwartale przychody z najmu przekroczyły graniczną kwotę 18 274 zł, ale część z nich mieści się jeszcze w przedziale do 18 274 zł? Otóż od tej części przychodów uzyskanych w I kwartale, które nie przekraczają tej kwoty, płaci się podatek według stawki 8,5 proc., a od nadwyżki ponad nią - wedle stawki 20 proc.

    Oto przykład. Pan X wynajmuje lokal użytkowy oraz mieszkanie i uzyskuje z tej racji w każdym miesiącu 2004 r. przychód w wysokości 7000 zł. Wybrał rozliczenia kwartalne. Za trzy pierwsze miesiące roku miał przychód w wysokości 21 000 zł. Kwotę graniczną 18 274 zł przekroczył więc już w I kwartale.
    Wyliczenie jest więc takie: od uzyskanej w I kwartale kwoty przychodu do 18 274 zł należy się fiskusowi 1553,29 zł (18 274 zł x 8,5 proc.) oraz od nadwyżki ponad tę kwotę 545,20 zł (21 000 zł - 18 274 zł = 2726 zł x 20 proc.). W sumie więc do kasy urzędu skarbowego najpóźniej 20 kwietnia 2004 r. pan X musi wpłacić (po zaokrągleniu) 2098, 50 zł (1553,29 zł + 445,20 zł).