ZŁOTA ŻYŁA PREZESÓW
Za zarządzanie mieniem komunalnym gminy Wrocław
czterech prezesów spółki Centrum podzieliło między siebie 340 tysięcy
złotychZygmunt Łotocki, prezes "Centrum" był zastępcą dyrektora BGM-1. Jego
spółka przez trzy lata zarobiła ponad 1 milion 600 tys. złotych.
Po roku wracamy do zarobków
spółek zarządzających budynkami gminy. Dziś piszemy o spółkach "Centrum" i "Wro-dom".
W "Centrum" za rok 2001 r. zysk gwałtownie wzrósł i prezesi podzieli między
siebie aż 340 tys. zł, a we "Wro-domie" 140 tys. zł. Rok 2002 okazał się jednak
dla spółek dużo gorszy, zyski spadły o połowę.
Prezesi twierdzą, że jest to między
innymi efekt naszych publikacji.
Rok temu przejrzeliśmy zyski spółek, które zarządzają budynkami w miejsce
zlikwidowanych ZGK-ów. Okazało się, że zarząd budynkami gminy to żyła złota.
Dziś porównujemy zyski spółek administrujących na Starym Mieście we Wrocławiu -
Centrum przy ul. Łaciarskiej i Wro-dom przy ul. Antoniego.
Szło w górę
W ubiegłym roku analizowaliśmy zarobki
za 2000 rok. Wówczas Centrum osiągnęło zysku 368 tys. zł netto (za 9 miesięcy,
bo tyle spółka działała). Z ostatniego sprawozdania złożonego w sądzie
gospodarczym wynika, że za rok 2001r. zysk wynosił aż 970 tys. zł.
Z tego zysku 370 tys. zł brutto przeznaczono na nagrody. W tym 340 tys. zł do
podziału między czterech członków zarządu. Na czysto trzech członków zarządu
dostało więc po 68 tys. zł, czwarty udziałowiec wziął 80 tys. złotych. Oznacza
to, że prezesi nagrodzili się jeszcze lepiej niż rok wcześniej. Wówczas na
nagrody dla siebie przeznaczyli 270 tys. złotych. Prezes spółki - Zygmunt
Łotocki twierdzi, że ten gwałtowny skok zysku tylko w niewielkiej części wynika
z opłat za zarządzanie. - To był bardzo dobry dla nas rok, ponieważ udało nam
się zarobić na handlu nieruchomościami - tłumaczy.
Na razie spółka nie złożyła w sądzie sprawozdania za rok 2002. Prezes Łotocki
powiedział nam, że zysk za ten rok był jednak dużo mniejszy i wyniósł ok. 320
tys. zł netto. Prezes nie umiał powiedzieć, w jaki sposób zostaną podzielone
dywidendy. - Jeśli będą, to znikome - stwierdził tylko.
Spółka Centrum powstała w miejsce
BGM-1, które szefem był Wiesław Kilian. On także na początku był udziałowcem
spółki. Sprzedał udziały, gdy został radnym, a następnie członkiem zarządu
miasta odpowiedzialnym za politykę mieszkaniową.
Kiedy w zeszłym roku rozmawialiśmy z nim o dywidendach twierdził, że jest
zdziwiony. Swoje udziały sprzedał osobie, która ma ich w spółce najwięcej
dostała za rok 2000 największą nagrodę.
Prasa psuje biznes
Spółka Wro-dom także w roku 2001 się wzbogaciła - osiągnęła 741 tys. złotych
zysku, o 300 tys. więcej niż w roku poprzednim.
Ale prezesi nagrodzili się tym razem skromniej - podzielili między siebie
"tylko" 140 tys. złotych, każdy z czterech członków zarządu dostał po 35 tys.
złotych.
Rok wcześniej na dywidendy przeznaczyli 430 tys. złotych. Prezes dostała 145
tys. złotych, pozostali trzej członkowie po 92 tys. tys.
W złożonym bilansie za 2001 r. Wro-dom podał też dodatkową kwotę 100 tys.
złotych z przeznaczeniem na nagrody. Kwota 100 tys. złotych, jak twierdzi prezes
Elżbieta Sieradzka przeznaczona została na nagrody dla 36 pracowników spółki,
którzy dostali średnio około 2 i pół tys. złotych.
Sprawozdania finansowego za rok 2002 jeszcze firmy nie złożyły, mają na to czas
do końca czerwca. Prezes Sieradzka powiedziała nam, że zysk za ten rok
gwałtownie spadł i jej zdaniem ma to związek z naszymi publikacjami. Zysk "Wro-domu"
zmniejszył się o ponad 500 tys. zł w porównaniu do roku poprzedniego, czyli o
połowę. Na razie zarząd spółki nie podjął decyzji, czy i jak rozdzieli
dywidendy. Według Sieradzkiej efekty publikacji prasowych to utrata 60 proc.
kontrahentów komercyjnych (spoza budynków komunalnych) i obniżenie stawek za
zarządzanie. Wspólnoty mieszkaniowe w momencie naszych publikacji płaciły spółce
72 grosze, potem wynegocjowały stawkę 62 groszy. Gmina także obniżyła stawki -
55 gr na 50. Według prezes Sieradzkiej zyski z roku na rok będą coraz mniejsze,
ale jak twierdzi, pretensji do prasy nie ma.
Spółki zarządzające budynkami komunalnymi powstały w 1999 roku w ramach
wrocławskiej reformy. Zlikwidowano Zakłady Gospodarki Komunalnej, a w ich
miejsce wprowadziły się spółki prawa handlowego, obsadzone na ogół przez
dotychczasowych dyrektorów ZGK-ów. Sytuację miał uzdrowić przetarg na
zarządzanie zorganizowany przez gminę, bo umowy spółkom skończyły się w kwietniu
ub. roku. Sytuacja jednak do tej pory się nie zmieniła. Dwa przetargi
unieważniono, trzeci jeszcze się nie zakończył.
-
Zyski spółki Wro-dom (netto):
Rok 2000: 472 tys. zł. Nagrody dla prezesów: 430 tys. zł
Rok 2001: 741 tys. zł. Nagrody dla prezesów i pracowników: 240 tys. zł.
Rok 2002: 378 tys. zł. Nagrody dla prezesów: jeszcze nie podzielono.
-
Zyski spółki Centrum:
Rok 2000: 368 tys. zł. Nagrody dla prezesów: 250 tys. zł.
Rok 2001: 970 tys. zł. Nagrody dla prezesów i pracowników: 370 tys. zł.
Rok 2002: ok. 320 tys. zł. Nagrody: jeszcze nie podzielono.
(Joanna Kuciel Słowo Polskie 18 maja 2003 r.) |