|
|
MILIONY UTOPIONE W BOISKUOkazuje się, że gmina Wrocław może dziś skorzystać z prawa pierwokupu stadionu Ślęzy. Zaproponował jej to komornik. Z prawa tego nie skorzystała w 1998 r. ! I właśnie z tego powodu miasto może stracić nawet kilkadziesiąt milionów złotych! Teraz, dodatkowo, może się okazać, że umowa sprzedaży z 1998 roku tego obiektu przez klub sportowy firmie Gant, jest nieważna! O sprawie pisaliśmy kilkakrotnie. W 1998 r. Klub Sportowy Ślęza za skandalicznie niską cenę 1 miliona zł sprzedał część stadionu przy ul. Wróblewskiego Grzegorzowi Antkowiakowi, właścicielowi sieci kantorów „Gant”. Później Antkowiak odsprzedał stadion, swojej własnej firmie za 10 milionów zł! Wojciecha N. - prezesa Klubu Sportowego Ślęza, Wiesława S. - dyrektora klubu i Jerzego N. członka zarządu oskarżono o działanie na szkodę KS Ślęza. Według prokuratury, klub stracił na ich działalności nie mniej niż 2 mln 604 tys. 712 zł 55 gr. Później w wyniku kolejnej afery (tym razem Gant robił interesy z gminą Wrocław, oskarżony jest członek zarządu Grzegorz O.) właścicielem stadionu została firma Intakus (czytaj Gazeta Wrocławska 7 sierpnia 2003). Umowa nieważna? Dlaczego straciło na tym miasto? Stadion ma dla
Wrocławia znaczenie strategiczne, bez niego kłopoty w Unii Europejskiej będzie
miało zoo. Tereny stadionu przeznaczono pod rozbudowę ogrodu zoologicznego.
Gmina za wszelką cenę musi wejść w ich posiadanie. I teraz rodzi się pytanie:
czy mogła skorzystać z prawa pierwokupu, przy transakcji KS Ślęzy z Grzegorzem
Antkowiakiem? Poniżej publikujemy sprzeczne wypowiedzi ówczesnych notabli i
obecnego rzecznika prezydenta. Kto mówi prawdę? Komornik pyta „Od pewnego czasu prezydent Wrocławia (już Rafał Dutkiewicz – red.) czyni starania, by przejąć na rzecz miasta teren położony przy ul. Wróblewskiego (stadion Ślęzy), który ma zostać przeznaczony pod rozbudowę wrocławskiego zoo. Teren ten będąc w użytkowaniu wieczystym firmy Intakus, został zajęty w postępowaniu komorniczym, a komornik sądowy zwrócił się do gminy z pytaniem, czy skorzysta ona z prawa pierwokupu. Analizujemy całą sytuację, a decyzja zapadnie w połowie sierpnia” – napisał rzecznik Marcin Garcarz. Takie wyjaśnienie wysłał do naszej redakcji po czwartkowym artykule, w którym Bogdan Ludkowski, prezes Intakusa zapowiedział, że sprzeda stadion w przetargu, bo „został nabity w butelkę” przez władze miasta. I po kilku latach okazuje się, że gmina jednak może skorzystać z prawa pierwokupu. Nieważna umowa Ganta? Miasto straci Marcin Gąsiorowski. Gazeta Wrocławska z 12 sierpnia 2003 r.) |