MA BYĆ ODLOTOWY

Czy Rafał Dutkiewicz będzie pierwszym prezydentem, który sprawi, że we Wrocławiu powstanie aquapark? W przyszłym roku we Wrocławiu ruszy budowa dużego aquaparku. Mogę się o to założyć - mówi Rafał Dutkiewicz, prezydent miasta. - To malownicza wizja, tyle że bez szans na powodzenie - ripostuje Barbara Wawrzyniak, radna SLD.

O tym, że w stolicy Dolnego Śląska powstanie aquapark słyszymy już od wielu lat. Różni przedsiębiorcy i urzędnicy przymierzali się do realizacji tego pomysłu, ale na słowach się kończyło. Rafał Dutkiewicz rozpoczęcie budowy aquaparku wpisał do założeń polityki społeczno-gospodarczej na rok 2004. Trzy plany prezydenta

- To futurystyczny pomysł bez oparcia w rzeczywistości. Nie przeprowadzono żadnych analiz i kalkulacji, więc nie ma szans, by budowa mogła się zacząć w przyszłym roku - uważa Barbara Wawrzyniak. - Nieporozumieniem było wpisanie tej inwestycji do założeń polityki społeczno-gospodarczej miasta. W takim planie powinny się znaleźć realistyczne cele.

Rafał Dutkiewicz zapewnia jednak, że przygotowania do rozpoczęcia budowy są już zaawansowane. Najpóźniej jesienią ma być wiadomo, kto będzie ją finansował. - Najbardziej chcielibyśmy pozyskać inwestora zewnętrznego. Rozmawiamy z trzema firmami. Rozpatrujemy też dwie inne możliwości. Zawiązanie spółki: miasto da ziemię, inwestor pieniądze, bądź - w ostateczności - sfinansowanie inwestycji z naszego budżetu.

Same niewiadome

A co z formalnościami: wyborem projektu, wykonawcy, pozwoleniem na budowę? - To można załatwiać równolegle z szukaniem inwestora - mówi z przekonaniem Dutkiewicz.
Póki co, nie wiadomo nawet, gdzie aquapark miałby powstać. Pod uwagę brane są trzy lokalizacje: południowa część miasta, centrum (ze Wzgórzem Andersa) i okolice wysypiska śmieci na Maślicach. - Wybór zależy od inwestora i kosztów. Jeśli zechce wykorzystać ciepło z wysypiska na Maślicach, to aqupark powstanie właśnie tam.
Ile miasto zamierza wydać na tę atrakcję i kiedy moglibyśmy z niej skorzystać także nie wiadomo. Nie wiadomo też, nawet w najogólniejszych zarysach, jak to miejsce miałoby wyglądać. Na razie urzędnicy mogą zdradzić tylko tyle, że wrocławski park wodny musi być... "odlotowy", aby stać się wielką atrakcją, która do stolicy Dolnego Śląska ściągnie tłumy turystów.


Pomysły władz miasta na zagospodarowanie Wzgórza Andersa
* W 1996 r. - miasto rozstrzygnęło konkurs, według którego miał tam powstać park rozrywki z platformą widokową na szczycie oraz fontanną, z której woda miała spływać kaskadami do położonego niżej stawu.

* 2001/02 r. - "Intakus", firma budowlana, miała otrzymać ten teren w zamian za stadion "Ślęzy", na którym miało być rozbudowane zoo. "Intakus" chciał na Wzgórzu Andersa zbudować stadion, halę sportową i galerię handlową.

* 2003 r. - prezydent Rafał Dutkiewicz planuje budowę aquaparku.

Panie Prezydencie! 31 grudnia traci ważność ogólny plan zagospodarowania przestrzennego dla m.in. Wzgórza Andersa. Oznacza to, że aby tam cokolwiek budować, trzeba stworzyć i zatwierdzić nowy plan.

(Agnieszka Trojanowicz - "Gazeta Wrocławska" 16 lipca 2003 r.)